Ale fajna diagnoza, to jedyna choroba z której mus się cieszyć.
No i ciągle nie mogę darować tego niepodejścia na Broniszach
Eh te Bronisze, tyle razy tamtędy przejeżdżałam, ale nie wiedziałam wtedy, że warto wstąpić. Mijam je jadąc do teściów. Na razie nie planuję kolejnych odwiedzin
Polecam Elizówkę w Lublinie ....może to nie Bronisze ale zawsze coś ...
Jakoś tak mało zimowo u Ciebie, Danusiu Masz rację z tymi lampkami - wiosna idzie
Pooglądałam bajeczne jak zwykle fotki! Dobrze przed snem nasycić oczy - widoki zostają pod powiekami i może jakiś bukszpanowy się przyśni...
Jasiu, jak miło znów u Ciebie oglądać kwiatki, a najładniejszy ośmiał Pozdrawiam cieplutko.
Ośmiał przez kilka lat gościł w ogrodzie, sam się rozsiewał więc nie zostawiałam nasion , bo po co. Ale pewnego roku nie zeszła żadna siewka, na szczęście Elfik skrupulatnie zbierał nasiona więc w przyszłym roku powinien powrócić do ogrodu. Gdy mu miejsce odpowiada to przypomina rozmiarami mały krzaczek .
Ale fajna diagnoza, to jedyna choroba z której mus się cieszyć.
No i ciągle nie mogę darować tego niepodejścia na Broniszach
Eh te Bronisze, tyle razy tamtędy przejeżdżałam, ale nie wiedziałam wtedy, że warto wstąpić. Mijam je jadąc do teściów. Na razie nie planuję kolejnych odwiedzin
Joanka, dzięki że wpadasz Może będę miała klientkę z Torunia haha a jak nie to i tak podjadę na kawę
Kondzio, tak samo to nie będziesz miał, będziesz miał inaczej, nie ten układ, nie ten dom, wąska dziłak wzdłuż, a u mnie w poprzek i skośnie, ale da się zrobić.
Tylko, że musisz dbać, ja dbam, nawet dziś robiłam, a Ty co zrobiłeś dziś w ogrodzie?
Samo założenie ogrodu to nie wszystko, muszę to Ci uzmysłowić, bo będzie pięknie, aż do czasu jak zapomnisz skosić trawnik
Jesteś przygotowany na tyranie, bo wpadnę i stłukę wiadomo co
Pewnie że jestem gotowy na tyranie u nas dzisiaj lało ale za to sprzątałem w domu
Wybieram się na wiosnę na bronisze po jakieś wiosenne prezenciki dla samej siebie.
Jeżdżę do Warszawy jak jestem u rodziców w Radomiu. Danuś cofniesz się do tych moich donic please ....bo miałam tyle propozycji a ja głupia jakaś i niewiem co do nich posadzić ?? Albo czekaj wstawie jeszcze raz zdjęcia będzie łatwiej ....z góry dzieki za Twój czas.
nieszko tak jak Danusia podejrzewała jest tam gruz i susza więc wszystko co lubi wodę odpada. Chcę zostawić sosenki, bo one za kilka lat powinny fajnie wyglądać. To jest sosna czarna "Brepo" http://www.zszp.pl/?id=207&rco=Pinus%20nigra%20BREPO%20%27Pierrick%20Br%C3%A9geon%27&lang=1. Rosły tam wcześniej bardziej wypasione sztuki, ale się nie przyjęły. Postanowiłam spróbować z mniejszymi, żeby miały szansę się zaadoptować.
Wydawało się, że lawenda będzie tam dobrym pomysłem. I latem wygląda to nawet fajnie.
Ale wiosną, jesienią i zimą nie bardzo. Spróbuje podsadzić je ostrokrzewam, tak jak wcześniej pisałam .
Podsadź w takim razie sosnę żółtymi cyprysikami albo inne coś żółte, wygrzeb gruz i dobrej ziemi. Tylko czy ona nie jest za niska? Cholercia.
Może jałowce Lime Glow, ale ja i tak obstaję przy pierwszej propozycji mojej, co byc nie zrobiła nie będziesz zadowolona mi się wydaję, Sosny przenieś, są za niskie,.
Lawenda jest tragiczna tutaj na samym wejściu Masz rację, że chcesz to zmienić.