Olgo, deszcz to największe wydarzenie ostatnio. U mnie dwa dni temu popadało rano i mam niedosyt. Lepsze jednak to, niż dwumiesięczna susza. Roślinki przeszczęśliwe.
Natomiast ja zaraz wykorzystałam fakt, ze popadało i uporządkowałam moje tuje. Wyciągnęłam moje uschłe z rabaty (zostawiłam, żebym wiedziała, gdzie sadzić następne) i poprzesadzałam w ich miejsce z rabaty ognistej tujki. Przy tarasie mam prawie komplet. Dwa miejsca przy płocie czekają na wysokie trawy. Zastanawiam się nad Graizellą i Melepartusem. I nie mam pojęcia, czy zamawiać teraz, czy czekać do wiosny.
Szpaler przy płocie prawie zakończony.
Te uschłe wyjmowałam z ziemi jedną ręką.
Na wiosnę ciachnę je dla wyrównania wysokości. Teraz już nie ruszam. Niech wszystko się przyjmie.
Jeśli we wrześniu dostanę tuje, uzupełnię ognistą, będą tam zmiany
A to ogólne fotki z rana, miałam zabrać się za podlewanie ale zawitali do mnie goście
Zdążyłam zrobić już fotki, więc trochę wkleję ( korzystam z chwili, gdy spacerują po ogródku)
Tak to jałowiec, szczepiony, niestety nie wiem jaki ( ale może ktoś z odwiedzających zidentyfikuje), nie ma żadnej podpórki, taką wysokość miał już przy kupnie tylko bardzo się poszerzył
Wczoraj pojechałam kupić płaszczyk jesienny a kupiłam buty jak zawsze chciałam kupić cichobiegi a kupiłam jak zawsze na obcasie a zamiast płaszcza zakupiłam o takie coś
z racji nożyc zaraz je wypróbowałam i wszyszło tak
hortka przebarwia się lekko na błękitny i lekko fiolet ma stać w donicy na tarasie
i bardziej mnie cieszą takie zakupy niż płaszcz
Śmieję sie, że masz ogród perfekcyjny.. bo taki jest.. ale.. tę perfekcjemogę mieć u siebie Leży mi .. bo nie tylko perfekcyjnie, ale bardzo ciekawie, różnorodnie.. zabawa fakturą ogrodową.. super.. tak.. ten ogród też mogłabym mieć I chociaż lubię kfiotki..to moja druga natura w tym ogrodzie czułaby się dobrze..
Wąski pasek zagospodarowany na azaliowy zakątek z lustrem.. pięknie
Oczko, i te tarasy... obiela.... dziękuję, że mogłam pozachwycać się ogrodem w naturze.