U nas znowu takie upały, że nic się nie chce.
Na szczęście trawa trochę odbiła i nie wygląda już tak upiornie.
A ja cały czas siedzę w pomidorach. Robię przeciery, sosy do makaronu i sałatki. Ostatnio nasza dieta składa się głównie z tych owoców. Ale ponoć przeciwdziałają nowotworom. Więc dobrze najeść się na zapas. Za chwilę się skończą.
A to plony z jednego dnia zbioru. Może na zdjęciu tego tak nie widać ale to są duże misy:
I tak jest co kilka dni

W tym roku pomidory u wszystkich są wyjątkowe. I zaraza tak nie łapie.