Twój ogród jest perfekcyjny. Kosteczka czyściutka. Stipa moze sprawiać kłopot
Ja mam stipę pierwszy rok. Zachwycam się nią na ten moment. Ale też czytam innych wpisy, ze w drugim roku robi się brzydka, kudłuje się i wygląda niechlujnie.
Dlatego pomyślałam sobie, ze skoro się rozsiewa, jest jej dostatek w postaci młodych siewek, to może te starsze wywalić i obsadzić na nowo młodymi sadzonkami? Będę ją obserwować za rok. Planuję zrobić eksperyment
To teraz coś ładniejszego i jak na to forum przystało ogrodowego. Ogród umęczony suszom jednak jakoś daje radę Kupiłam sobie przecenione pinki winki i jeżówki i już mi lepiej. Tu posadziłam Musiałam krzewy podciąć bo spody wyschły i były dziury.
Kotu chyba się podoba
Perovskia to wymiata z oddali ja widać, wśród tych berberysów Bomba Cudnie ogólnie, nieraz zabieram się za twój wątek od początku i padam gdzieś po drodzeto chociaż na bieżąco popatrzę
Edytko, dziękuję za twoje słowa. Ostatnio, jak słońce wypalało kolory, jak roślinki gotowały się w ukropie, miałam wszystkiego dość. Zastanawiałam się, na co to komu? Wiec na tydzień wybyłam z domu, dystansuję się od ogrodu. Córcia ma podlewać, a czy roślinki ucierpiały? Okaże się jutro Fotki zatem tylko te, co na kompie wrzuciłam w niedzielę
Kolor czerwony jest trudny.
Dobór wg tych zasad:
czerwony - zielony
pomarańczowy (cegła) - czerwony - burgund
czerwony - granatowy - żółty
itd
Mi się bardzo podoba połączenie bordowego - czerwonego - zielonego u mnie
Każdy z nich u mnie zimuje bez problemu...i bez podlewania i takich tam.. przeżyły afrykańskie upały bez podlewania i mrozy bez śniegu -30.
Zebrinus i Gracillimus (ma sąsiadka bardzo dużo) to głupotoodporne miskanty.
Ta kępa ma 6 lat.. przeżyła już kilka podziałów, aby zmieścić się na wyznaczonym placu