To te same dziecioły nie widze zadnego z zielonkawym brzuszkiem , widzę natomiast listek przed dzieciołem, a że mam kiepski wzrok to nie wiem co o tym myslec.Deszcz wiem ze nie padał bo dzis w okolicy wogóle nie padało , ja też miałam nadzieję ale od rana bedzie podlewanie bo w zapowiedziach na cały tydzień nie ma nic o najmniejszym chocby deszczu.
Kolejna róża, którą bardzo lubię, to Mme. Boll - hodowca Daniel Boll, wprowadzona we Francji przez Boyau w 1859.
Najpierw stała u mnie w donicy. W tym roku przesadziłam ją na rabatę.
Niestety nie mam dobrych zdjęć tegorocznych, bo albo ją słońce przypaliło albo deszcz posklejał jej płatki. Zmiana stanowiska z półcienia w donicy na słońce na rabacie jakoś nie sprzyja jej kwitnieniu. Mimo to, gdy już zakwitnie, to nawet z tych przypalonych lub posklejanych kwiatów wydobywa się przepiękny zapach