Zbysiu...
to tylko mały wycinek, bo dużo gorzej jest, nadal nie pada.
Polinko
o niczym nie marzę oprócz deszczu, podlewanie mnie wykańcza już i na dodatek teraz jestem nieodporna na wszelkie ukąszenia, ciągle coś mam, teraz mnie w oko dziabnęło i wyglądam ,,zarąbiście''
Miałam bardzo miłych gości, z daleka, najeździli się zanim do mnie trafili, bo nazwa mojej wsi jest też w innym miejscu, koło Polkowic i natłukli się tyle w upale, że aż się bałam czy powtórnie ruszą
Iza bardzo miło było się spotkać w realu i poznać ciebie i twojego męża, fajnie czas nam upłynął, ogród co prawda spalony i niezbyt efektowny, ale cóż robić, widziałaś ile zachodu z tym podlewaniem.Fajna z ciebie kobietka, wesoła i emanująca spokojem
Iza
wątek
Izabela Pod Bialo-Niebieska Chmurka Wizytowka
Iza, Roland i Waligóra
i jak widać, winobluszcze odporne na suszę, żyją bez podlewania
w głowach trawy tez podlewania żyją, na tarasie domku w końcu rosną, za dużo podlewałam i mi gniły