O matko, Toszko, gdybym ja tak podlewała podczas niebytu w domu e-Ma, by mnie chyba zabił Co najmniej wzrokiem.
Susza daje się nam we znaki.
Mam w poniedziałek na tydzień wybyć i wcale nie mam ochoty . Młodzież będzie pewnie tak podlewać ogród, jakby ksiądz kropidłem lał
Nasze ogrody są coraz ładniejsze, ale również mamy z nimi coraz więcej problemów...
Czy ktoś może mi pomóc?
Od paru lat borykam się z takim problemem.
..ale nie dotyczy to takich roślin.
Co mam robić? Nie mam już ani sił, ani pomysłów. Zawiodły mnie wszystkie firmy ogrodnicze oferujące swoje usługi.
Pomóżcie w mi proszę - mój ogród 'umiera' na moich oczach
A tu oto moja sadzona wiosną golaska The Anlwick Rose
Nie dała biedaczka rady i nie dorównała koleżankom. Dwa pędy uschły, ale dałam jej szanse i ostatnio powolutku zaczęła wypuszczać. Niestety nie wiem czy da radę w tą suszę i upały mimo podlewania.
Dla porównania sadzona wiosną Claire Austin:
Niemożliwe, że chcesz takiego cisa wyciąć. Niemożliwe. No nie wierzę po prostu.
Masz najpiękniejszy okaz dojrzałego cisa, jaki widziałam.
Zostaw go. Lecą z niego igły, bo pewnie ma za sucho, skoro nie podlewasz. Można go podsadzić hakonechohla zółtą, dać taki kołnierz, i będzie świetnie. Albo otoczyć żwirkiem, będzie się cudownie kontrastował swoją ciemną zielenią. Trochę ciecia i zrobisz z niego znak rozpoznawczy Twojego ogrodu.