właśnie mam kamola wielkiego i muszę go jakoś wyeksponować bo mój M się tyle natrudził żeby go tu przewieź, traktorem go przewoził z sąsiadem i to im podrodze spadał hihi
dałam rade cała trawa ściągnięta i przekopane
mam dosyć padam na twarz
a ja nawiąże jeszcze do wątku książkowego i powiem, że od kiedy 3 lata temu przeczytałam Lalę Jacka Dehnela zapałałam miłością do jezówek, floksów i łubinów to brzmiało tak romantycznie ....
To berberys 'Green Carpet', wiem, że na początku wolno przyrastał i teraz też nie jest szybki. Lekko te wybiegnięte gałązki przycinam ale w żaden drastyczny sposób.
Chodzi o ten?
Mam też b. 'Maria' niedaleko i 2 szt. z 5 chorują ale się zbiorą.
A ziemia? To był żwir (Danusia z Hanią świadkiem) i głazy. Ale przyczepy kompostu i obornik pozwoliły na start roślinom.