alexandra princessa de luxemburg,bardziej mi siena razie podoba niz heritage, rosnie bujniej,kwitnie tez bogaciej, ale nie dałam jej żadnej podpórki i sie porozkladała lub pokładła na ścianę
Na me skromne doświadczenie z klonami to ja podchodzę tak ( raczej pragmatycznie) - jeśli chodzi o kryteria doboru:
-najpierw dobór pod względem koloru klona czyli liści, potem czy ma się przebarwiać czy też nie
- nastepnie , czy roślinka na pniu czy też nie, bo te na pniu mają tendencję do przemarzania zimą i trzeba zabezpieczać przed mrozami a te pozostawione w donicach w szczególności!
- potem dobór ph gleby choć z regóły klony lubią lekkie zakwaszenie w miarę stałą wigotność.
To tak tyle na początek aby nie zanudzać a poniżej przykład z własnego ogródka:
klon palmowy 'Orange Dream'
.. gdy rosną młode listki to mają kolor czerwony potem prebarwiają się na czerwono -żółty.
Następnie żółto- zielony by przebarwić się na zielono i tak w kółko ta zabawa barw - z tąd właśnie nazwa tego klona
.. fajnie co? właśnie dlatego ten klon wybrałem ze względu na tę szczególną cechę przebarwiania liści.
Dodam , że stoi w szczerym słońcu (strona wschód- południe ) no i daje on sobie radę jak widać.
Trochę nadrobiłam zaległości i pochodziłam po Waszych pięknych, zadbanych ogrodach, nacieszyłam oczy i biegnę wyjmować ciacho z piekarnika... ale pachnie
dziś eksperyment z cieciorką
ale jeszcze parę zdjęć z zakątka sowiego
tam gdzie ja,
tam i Fikus,
który chce mnie przekonać,
że jest bardziej fotogeniczny od tego zielska,
które tak namiętnie fotografuję
Ach te nieznośne trawniki!
Ciągle przysparzają nam jakiś kłopotów.
Jednakże zagłębiając się nieco w procesy biochemiczne jakie zachodzą w roślinach dochodzę do wniosku, że to nie trawniki przysparzają nam tylu kłopotów, tylko my im.
Wiesz Marcin jakie najtrudniejsze pytanie może wypłynąć z ust malca, na które rodzice nie potrafią odpowiedzieć wyczerpująco, a przy tym zrozumiale?
Nie, nie.
Wcale nie ,,skąd się biorą dzieci".
To pytanie, to ,,dlaczego trawa jest zielona".
Dotyczy to również Twojego problemu. W znacznym stopniu zablokowałeś w dolnych partiach trawnika proces fotosyntezy. Barwniki fotosystemu są niedoświetlone, a tym samym chlorofil nie ulega dostatecznemu utlenieniu.
Jeżeli śledzisz na ,,Ogrodowisku" wątki związane tematycznie z trawą i trawnikami, to zapewne zauważyłeś w moich postać, że po stokroć wymieniam w nich cyferkę ,,4".
Bynajmniej nie jest to mój szczęśliwy numerek. Jest to magiczna cyfra która powoduje to, że nasze trawniki są w stanie pokryć się jednolicie, intensywnie zieloną barwą.
Takich dużych hortensji w życiu nie miałam.
Wielkie trzy razy jak moja dłoń.
Dostałam je od starszego Pana sąsiada z opuszczonego domku jak się wyprowadzałam z poprzedniego domu. Dane bardzo od serca.
Wiedział jak kocham rośliny i zwierzęta
Tara ma wyznaczone miejsca i generalnie przestrzega zakazu, ale niestety jeden z sąsiadów wypuszcza swojego psa na wioskę, a piesek lubi sobie przechodzić wzdłuż naszego płotu. I wtedy niestety jeszcze nie potrafi się pohamować i wskakuje pod płot po drodze przypadkiem łamiąc niektóre rośliny. Połamane byliny odrosną w przyszłym roku, na szczęście już nic nie wykopuje (tfu tfu )
W tym roku w ogóle hosty są piękne, bo w maju nie było przymrozków, a Twoje chętnie zobaczę w przyszłym tygodniu
Oj znam ten ból, jak zjadł korę z ukochanej jodły, to siedziałam i płakałam. Ostatnio to było samo z wielką ostróżką, z 7 kwiatostanów zostały 2,5, ale tak po cichu powiem, że liczyłam się ze szkodami.
Też rzadko bywałam na O. ze względu na pracę, ale fenomenem jest to, że po miesiącu wchodzę i nie czuję się odizolowana, tylko jak u starych dobrych znajomych
Kwitnące hebe
Witaj Aniu dziękuje ale zakątek na ognisko będzie fajny gdy go skończę
jeśli chodzi o roślinki to kupiłam do donic koło ścianki wodnej miskant chiński Zebrinus i trawę czerwoną Imperata Red Baron
mam nadzieje że dotrwają zanim skończę tynkować donice
a to mój pierwszy wyhodowany brokuł
dziś też udało mi się przesadzić klona do donicy jeszcze teren wokoło nie jest skończony ale na razie tak to wygląda mój syn stwierdził że pod klonem jest łyso więc dosadziłam lawendę
no i moje postępy w zakątku brzozowym teraz czekam na kamień i bukszpan by ją dokończyć
A sukieneczka fajna.. tylko za krótka ... brakuje jednej falbanki.... to dla 20 lat mniej pasuje.. ale co tam... odmłodziłam się..z tyłu wieku nie widać