Piekną masz tę lawendę. wiesz, jaka to odmiana i czy zimą dna jest?
Właśnie za to kocham mój ogród. Za pszczoły okupujące moje oczko. I inne bzyczki. Za ptaki, śpiewające o poranku (mój syn mówi, że są nieprzyzwoicie źle wychowane, żeby tak dzioby drzeć już o 3.30 rano) i ich popołudniowe trele na penduli. A kiedyś myślałam, że w mojej okolicy nie ma ptaków, oprócz srok i mazurków. Za żabę, co to mnie stale przestrasza, bo zapominam, że mieszka na rabacie w kulkach cisowych (a domek ignoruje).
narazie jestem zadowolona , jest maleńka Pat zobacze na drugi rok jak będzie , dzisiaj kolejne kwitnienie tym razem
tea clipper bardzo delikatne płatki ma
róże, trawy , bukszpany ... nie może być ładniej a dlaczego trawy nie dadzą rady ??? do róż przypasowała bym delikatniejszą odmianę np. morning light ...
Olka oj Ty klamczuszku zdolna kobitka z wieloma talentami i tak marudzi
Płyty widac na fotce ale zdjecie nie uchwycilomefektu. To jest połmat i teraz jest ciemniej wyrazisciej jak po deszczy zwlaszcza palisada nabrala intensywnosci. Efekt jest tski, ze latwiej sie zamiata i jest tak jakos ladniej