Toszka, ja skąpa? Mam wrażenie, że za dużo piszę...
Fot nie ma bo nic nie rośnie. Wydaje mi się, że miskanty przez tą zimnicę przystopowały. Silvery tylko idą jak szalone i jeszcze z tydzień, i nie będzie widać, że były cięte
Dla pamięci wklejam zdjęcia oświetlonych grabów. Żarówki jutro muszę wymienić bo dwie są za słabe ale zdjęć lepszych i tak nie zrobię bo nie mam pojęcia jak pstryknąć dobre nocne foty.
Małgoś, warzywa szybko siałam bo chyba na początku marca. Rzodkiewka, sałata, szczypior już mam swoje Zastanawiam się tylko nad pomidorami- w tamtym roku 20 maja już sadziłam do skrzyń a w tym roku jak tak dalej się utrzyma z deszczem to padną.
Kasia Ławka będzie w drugim ogrodzie a ten ogród jest póki co mało pokazowy więc i cała infrastruktura jest powszechna.Ławka już by mogła być ale sami nie damy rady przenieść siedziska i chyba dzwig zamówię bo się nie doczekam aby czterech silnych panów miało wolne w tym samym czasie...
Justyna to tylko jeden kąt, który nadaje się do fotografowania. Do czerwca póki nie urosną trawy ogród jest mało zachwycający. Ale nie narzekam, sama tak wybrałam