Kasya - ja tnę jak kulkę bukszpanową...dookoła, zaraz po przekwitnięciu. Mimo to, niektóre gałązki mają mega przyrost i wystają dużo wyżej - później te poszczególne można skrócić, ale nie zakwitną.
Tu zobacz po ubiegłorocznym cięciu - porównaj więc do fotek które cytowałaś - naprawdę mocno cięłam.
i po ww. przycięciu... krzaczek przyrósł... no nie przesadzę... dwukrotnie. Zdjęcie robiłam przed chwilką.
Wczorajsze zakupy (miłorząb Mariken i klon palmowy Dissectum Garnet)
jeszcze nie posadzone, mam nadzieję, że dzisiaj się uda. W tle widać za to posadzone kilka dni temu choiny Jeddeloh.
rzeczywiście koszenia sporo, ale chyba niektórzy lubią mam na mysli M.
a zurawki potrzymam dłużej ok miesiąca napewno, a po tem przesadze na rabaty - tak robiłam w ubiegłym roku z Marmoladkami i teraz juz ładnie wyglądaja na rabatach i w gazonach przy oczyszczalni
te mniejszse to w tym roku sadziłam a te większe to jesien roku ubiegłego,
i to wszystko z moich roslinech przychówek
Wpadam na szybko bo próbuję cokolwiek zrobić w ogrodzie w przerwach między deszczem a deszczem. Weekend miałam mocno rodzinny, więc niewiele zdziałałam.
Tak, pokazywałam te stare ale chętnie się pochwalę raz jeszcze. One były kształtowane przeze mnie od wielu lat. Ponad 10 na pewno. Jak nie 15. Było warto moim zdaniem. A ten nowy szarakuł to gwiazda w porównaniu z tym jak wyglądały kiedyś te dwa.
Zmieniłam mu też miejsce żeby miał od kogo czerpać dobre wzorce... Tam trochę rzuca się w oczy.