Mógł podmarznac albo susza fizjologiczna go dopadła wiosną jesli nie był przykrywany ale choc to brzydko wygląda niech na razie zostawi te liscie bo one zielonymi częściami odżywiają roślinę . Na jesieni jak bedą nowe to je zasłonią a roślna bedzie lepiej odzywiona.Przydał by się też oprysk nawozem ale to juz ostatnia chwila na niego.
Kasya - ja tnę jak kulkę bukszpanową...dookoła, zaraz po przekwitnięciu. Mimo to, niektóre gałązki mają mega przyrost i wystają dużo wyżej - później te poszczególne można skrócić, ale nie zakwitną.
Tu zobacz po ubiegłorocznym cięciu - porównaj więc do fotek które cytowałaś - naprawdę mocno cięłam.
i po ww. przycięciu... krzaczek przyrósł... no nie przesadzę... dwukrotnie. Zdjęcie robiłam przed chwilką.
Wczorajsze zakupy (miłorząb Mariken i klon palmowy Dissectum Garnet)
jeszcze nie posadzone, mam nadzieję, że dzisiaj się uda. W tle widać za to posadzone kilka dni temu choiny Jeddeloh.
rzeczywiście koszenia sporo, ale chyba niektórzy lubią mam na mysli M.
a zurawki potrzymam dłużej ok miesiąca napewno, a po tem przesadze na rabaty - tak robiłam w ubiegłym roku z Marmoladkami i teraz juz ładnie wyglądaja na rabatach i w gazonach przy oczyszczalni
te mniejszse to w tym roku sadziłam a te większe to jesien roku ubiegłego,
i to wszystko z moich roslinech przychówek