Ok, wrzucam fotki. Od góry jak widać, żółte plamy. Od spodu jedyna podejrzana sprawa to te rudawe kropki, naprawdę małe i nieliczne - przynajmniej na razie. Pod palcem schodzą łatwo, liść się nie klei, nie ma żadnego nalotu. Same rośliny ładne, dorodne, odmiana Cunningham's White, a szkółka do tej pory mnie nigdy nie zawiodła. Jak pech to pech
Oszalała... i ma średnicę ok 4-5 metrów.. na foto nie widać ale to potffór.
Za to grujecznik ma wszytko w nosie i idzie sobie pomalutku.. w tej fazie go lubię najbardziej.
To glicynia chińska Prolific, mam ją ok 5 lat, bardzo się rozrasta, pędy skracam kilka razy w roku , żeby mi nie właziły na dach, potrafi tez wpątać się w żaluzje. Kwitnie od samego początku bardzo obficie , przed pojawieniem się liści i wieczorem rozsiewa piękny zapach.
Przypominam fotkę z zeszłego roku
Mam jeszcze inna odmianę ale kwiaty pojawiają się, gdy juz są rozwinięte liście, więc kwitnienie nie jest tak spektakularne