Po deszczu wyszło słoneczko, a jak wiadomo to najlepszy moment na zdjęcia.
Na dębie nadal są ostatnie suche liście, nie da się po zimie posprzątać bo ciągle lecą nowe. Jak mnie to denerwuje o tej porze roku.
Biały narcyz z bliska, w końcu się doczekałam.
Bratki przed domem są niezawodne już od wielu tygodni.