Rano Sławek oznajmił mi że ma dziurawe buty, dziura i już, leci woda. Nie ma co, mus jechać do BHP. Pojechałam w te pędy. Wracam - szkólka po drodze, patrzę stoi Toyota z tabliczką "Tu jedzie dziecko" a z drugiej strony KUBA , no nie, mówię sobie - niemożliwe. Dzwonię : Gosiak wyłaź z krzaków Jest
Wylazła.
Chłopaki wczoraj zrobili krawężnik, dziś rozpoczynamy mozaikę płyt i kostek. Wiedząc jakie mamy płyty, zrobiłam szablony i "ustawiałam" na papierze, potem przykleiłam i skserowałam.
A tutaj zrobiłam sobie zdjęcie z brzozą i rozplenicą
Jeśli chodzi o drzewo to polecam platana o kulistej koronie - odmianowego, szczepiony na takiej wysokości, którą trzeba ustalić stawiając osobę z grabiami w ręku, żeby symulowała drzewo i na jakiej wysokości ma się zaczynać korona.
Danusiu chciałem sie zapytac bo widze na tych zdjeciach rolki z bambysa na ogrodzeniu bo wyglada fajnie ciekawe czy wrzeczywistosci wyglada tak samo i czy to jest wyczymałe
Odradzam, to tymczasowe rozwiązanie, bo ma określoną wysokość. Polecam żywopłoty, które rosną i mogą być wyższe niż płot. Tutaj one były, ale ja posadziłam żywopłot z buków i kiedyś urośnie, a matę się wyjmie.
Nie polecam, nie są wytrzymałe. Tu są wiklinowe, bambusowe będą bardziej wytrzymałe.
Nie wiem czy wiecie, ale we wtorek mamy nagrywać u GabiKa z Mają program.
Gabrysię ma reprezentować mama i Laurka. Będziemy robić kompozycje niespodziankowe dla Gabi.
Przebieg drenażu zależy od indywidualnych cech terenu, szuka się rowu mielioracyjnego, stawu zewnętrznego lub kopie wewnętrzny zbiornik, albo kopie studnię chłonną, Spadki mierzy się niwelatorem, bo woda wiadomo. nie popłynie pod górę. Drenaż musi lecieć w dół, aż do studni chłonnej.
Tutaj logika jest potrzebna, zbierasz wodę i odprowadzasz. Trudno o tym napisać artykuł bo każda działka jest inna.
Po wczorajszej ulewie moje limki leżą (znaczy kwiaty leżą).
Podzielcie się doświadczeniami - co zrobić, żeby je podeprzeć. Podwiązać?
Paliki jakieś (nie ma przy nich siatki czy ogrodzenia, do którego możnaby je przywiązać).