Dziś deszczowo-śnieżna pogoda nie nastrajała do pracy w ogrodzie.
Wzięłam się więc za porządki świąteczne.
Nie mogłam pominąć oczywiście drobnych ozdób świątecznych
Małgosiu, te bergenie były przesadzane jesienią. Są ładniejsze na nowym miejscu i zaczynają kwitnąć. Te na starym miejscu w kupie takie nie są jeszcze. I mniej wybarwione w cieniu, choć czytałam w GW, że bergenia jest do cienia.
No i wczesno wiosenne powojniki gotowe do kwitnienia
wiśnia wczesna Kojo no mai ma coraz większe pączki
lilak węgierski po jesiennym przesadzeniu widać, że się przyjął
trilium coraz większe ale nie widzę sangwinarii myślę, że kocury nie wygrzebały
Jolu, nadrabiam zaległości. Po pierwsze źle mi się kojarzą juki w połączeniu z różami. Juka lubi sucho, jak perovska na przykład. Róża lubi bardziej mokro, czy nie będzie się to zestawienie kłócić?
Zachwyciła mnie jedna inspiracja, ale nie wiem, czy kolorami by ci pasowało: juka i sedum z trawami http://gardensenses.blogspot.com/2010/11/great-grasses.html
Pozdrawiam
Zimno, wieje.. ale forsycja zaczęła kwitnąć, za to w mieście wszystkie na fuul rozkwiecone. Ale u mnie wszytko w stosunku do miasta jest później.
Kwitnie też klon Red Sunset, wiąz, borówka kamczacka.. dużo w pąkach startowych.. po cichu liczę, że prognozy się nie sprawdzą
Patrz jaki zielony agrest ..