Masz rację fiołeczki to takie cudne maleństwa i wspomnienie dzieciństwa.Mnie przypopminaja ogród sąsiadki bo tam ich było pełno.
Uwielbiam ich zapach
To dla ciebie jeszczefiołkowo :0
nie jestem w stanie tego narysować myszką
bo nie dość że jest zepsuta, to jeszcze program graficzny mam demonstracyjny co to nie wszystko w nim działa
tutaj po prawej stronie od cisa troszkę poszerz rabatę, a w narożniku zrób większy, równy łuk, czyli o większym promieniu, jakby na bazie większego koła
za domem po lewej rabata też do lekkiego poszerzenia
nie ruszaj cisa, póki nie zorganizujesz mu miejsca na innej rabacie, szkoda takiego dużego egzemplarza
i tak dopiero jesienią nadawałby się do przesadzenia
czemu chcesz dawać jodły w narożnik?
nie trzeba
skoro rabata ma być odsłonięta od frontu, to wysoko szczepiona śliwa wiśniowa, pod nią piękne białe hortensje bukietowe, dalej miskanty i reszta
trzeba na nią spojrzeć z dwóch stron
Dziewczyny witajcie
U mnie tez czasu mało.ale jak wolne s miałam to i nadrobiłam,I dobrze jak widzę , bo teraz pogoda straszna wieje ,deszcz siąpi, mokro, zimno strasznie ,temperatura bliska zeru .Dobrze,że zimowych botków nie wyniosłam do piwnicy jeszcze , jak moja córcia.A tak pięknie już było
Jeszcze róże mam nie opryskane i nawozem trzeba byłoby podsypać i drzewka, krzewy i inne roślinki.Ale może przed świętami znajdzie się chwila czasu to zrobi się i to
hiacynty moje jeszcze małe
Ale hosty już wiosny też chcą
Agatku, dzięki, że podzielasz mój zachwyt, bo już myślałam, że jestem nienormalna Jak cały ogródek w brązowych igłach, to taki zieloniutki mech stanowi silny kontrast i ciężko przejść koło niego obojętnie.
A to wrzosy me, dwukolorowe się zrobiły - zielone miejsca były przykryte igłami sonowymi, a czerwone wystawały i mróz je pokolorował.
No widzicie jak to ze mną jest ...
Ja cały czas powinnam już uważać na ten mój zwyrodniały kręgosłup.a ja jak durna, jak się czepię to nie odpuszczę ,aż ładne efekty zobaczę, i buzia się nie uśmiechnie i ból szkieleciku tez się odezwie i znowu przeciw bólowe w użytku.Dobrze,że najważniejsze prace mam za sobą.a teraz święta za pasem to ogród zszedł na trzeci plan.
Moja hortensja dębolistna żyje.A asperkowe? Hmm muszę poczytać jak to jest.Bo nie pamiętam..Ja takiej nie mam
gdzie ta dąbrówka by była?
Odradzam Ci ją jednak- w większości ogrodów prawie co sezon łapie mączniaka i wyglada nieciekawie od późnej wiosny do końca sezonu. Dzika czasem daje radę np u mnie, ale ja mam sucho bardzo.
ślinię się do Twoich mebli i puszystych kobiet w ogrodzie
Aniu Hakuro u mnie wytrzymała 7 lat. Nie powiem, na początku oczy cieszyła.
Mirka dzięki za odwiedziny i pochwałę. Trzmielina by się przyjęła pewnie i na Saharze.
Ewa zrób podmianę. Im wcześniej tym lepiej.
Gosia pracowałem na zimnie, bo jak zobaczyłem plany pogodowe jakie nam szykują na najbliższy tydzień to doszedłem do wniosku że to bardzo dobry czas na przesadzanie i sadzenie. Deszczyk co chwilę pada na przemian ze śniegiem.
A wczoraj mając powyższe na uwadze w miejsce Hakuro kulkę se kupiłem - szmaragdową.
Posadzona i podlana. Mam nadzieję że miejsce ma dobre i przytyje tak do średnicy przynajmniej pół metra a może i więcej?