Jeszcze trochę tych zdjęć mam. Tulipany w tym roku dziwnie się zachowywały. Ich pory kwitnienia mam wrażenie uległy zmianie. Starsze szybciej zakwitły i przekwitły a cebulki sadzone na jesieni dopiero na początku maja coś pokazały.
Niestety zaczynają się trudne warunki do robienia zdjęć w moim ogrodzie
- pełne słońce + mała działka bez drzew dużych = okropne zdjęcia całościowe.
Albo mam cień od domu, albo prześwietlone. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Rano praktycznie mam słońce tylko na jednej rabacie, reszta w cieniu. W ciągu 10-15 minut robi się lampa zamiast taki delikatny światłocień. Po południu rabaty przy domu są w cieniu a niebo wypalone do cna. Ale portrety się udaje uchwycić więc jeszcze kilka
I jak tu nie zachwycać się cudem natury?☺️
Pomyślałam też że są ludzie którzy nie wiedzą tego cudu, bo nosa do góry nie podnoszą
Pozachwycam się jeszcze☺️
Miłej niedzieli ☺️
Moje Ogrodowiskowe Koleżanki - podziękuję zbiorczo - za zachwyt nad zachodem, kwiatami i łosiem
i jeszcze fajnie, ze Wam też ten chaos się podoba, nieopacznie nazwany tak, a przecież Magarka mówi, ze to "wiosenny cud natury" więc trudno się z Nią nie zgodzić
Aniu dla Ciebie z dedykacją i Koleżanek również - zachód z kolekcji zachodów, który nazwałam "Skrzydło Anioła" (zdjęcie jednak to ograniczona sprawa, w naturze było od horyzontu lewego po prawy)
Zarobioną jestem, w końcu pogoda pozwala na pracę w ogrodzie. Nawet nie miałam kiedy pochwalić się zakupami
Tylko połowa moja ale puki co mam niezłą wystawkę. Połowa jutro a wlaściwie dziś jedzie do mamy i siostry. Niestety dwie roślinki padły ale sklep mi już pieniądze zwrócił.
Moje zamówienie zawierało
Dwa kolory supertuni
Sześć sztuk niskiej odmiany Werbeny patagońskiej i Gaura Gambit White niestety sztuk pięć
Po sześć sztuk Bodziszka Rozanne i Naparstnica Illumination Apricot