Dziękuję odwiedzającym mój zakątek
Basiu moje tuje rosną 6 lat, przy zakupie miały ok 1,20m , są posadzone co 60cm.
A to pamiątka po dzisiejszym spacerku:
[img [img
To jest część kawałka ziemi. Razem mam 34 ary. Mało jak na wiejskie siedlisko. Stanowczo za mało.
Oto drugie zdjęcia na czasie. Posadziłam ciemierniki. Niektórym obcięłam zaczernione kwiatki, niektórym listki i wyglądają tak. Za rok będą w lepszej kondycji. To białe przy nich to skorupki od jajek (już wrzuciłam podczas sadzenia).
Nowe ciemierniki, które teraz kupiłam w woreczkach w torfie, sadzę jednak do głębokich donic a potem w czerwcu przesadzę do ziemi.
Aż się zakrztusiłam - to jest kopczyk nie za wysoki???
Nie ma szans takiego u mnie usypać. Musiałabym dla RH ekstra rabatke robić, taką wyniesioną, co będzie ni przypiął, ni przyłatał do reszty. Trudno, niech sobie radzą, albo OUT.
Dzięki za porównanie, zwłaszcza, że przegoniłam Cię po ogrodzie jesteś niezawodna!
Mam , rusza szybko, ładnie kwitnie, a potem brzydnie. Ja ją tnę do zera. Drugie kwitnienie już jest takie sobie. A rosną z tego pokaźne kępy. Kocimiętka i przywrotnik - to dwie rośliny co potrafią zachwycać i potrafią wnerwiać.
Zaleta - kwitnie już od kwietnia jak ciepło, obficie i na niebiesko, wada - rozwal się na boki i albo skubać przekwitłe (robota dla Kopciuszka niepracującego), albo ciąć do zera..
Wiecie jak spożytkowałam dzisiejszą przerwę obiadową?
O tak! Luby w podróży służbowej więc chociaż będzie można spokojnie do garażu osprzęt wnieść... a potem już tylko mozna powiedzieć "no tyle już tutaj stoi i nawet nie zauważyłeś!"
Bardzo lubię goryczkę...ale niestety po trzecim zakupie nie mam jej w swoim ogródku.Postanowiłam kupić nasionka i wysiałam...może tym razem ...już coś się pokazuje...
Każda z nas widzę już odlicza dni do eksplozji wiosny
Co do ścieżki... żwirek to faktycznie nienajlepszy pomysł. Jak wiesz, u mnie nie ma jeszcze kostki, a to co go zastępuje przemieszcza się bez jeżdżenia po tym wężem
Od rozchlapującej się wody będzie ślisko i to chyba przede wszystkim należy wziąć pod uwagę przy doborze materiału.
Poprawię linię rabaty, ale na zasadzie co najwyżej poszerzenia, bo wykopywać i przesadzać tego co jest nie będę. Tam już mam dżumę zarośniętą Chyba że się da...
Ta linia na rysunku mi wyszła trochę pokraczna.
Tak wygląda w realu.. na razie zdycham i nie jestem w stanie myśleć.. wystarczy, że nad pracą się muszę skupić.. ale będę kombinować i wiem o co ci chodzi