ach tam
postanowiłam sobie trochę zaniebieścić życie bo kolorki za oknem wciąż takie smętne
potwierdzam kwitną, ale na oknie kuchennym wyszłam z nimi do ogrodu na "hartowanie" i jakoś mnie tak na zdjęcia wzięło....
też tak uważam WSPANIALE !!!
no dojrzewam do decyzji ... tak się już do tego mojego wilczka przyzwyczaiłam ...
dziękuję ... tydzień miałam na maxa trudny, ale jakoś dochodzę do siebie porobiłam dziś trochę fotek i już mi lepiej
czuję się dużo lepiej, dziękuję a z tą wiosną, to tylko mogę improwizować bo w nocy mróz, a w dzień ciemnica ... wiosny nie widać
prymule w kuchni kwiatną ... mam jeszcze tulipanki, bo sesję robiłam na zlecenie...może coś wrzucę ...będzie wiosennie
i ja uwielbiam tę tonację ... a prymule to moje ulubienice...mogłabym mieć więcej i więcej...one u mnie i wiosną i jesienią kwitną...to co że małe ? ale jakie fajne u mnie rozrastają się w takie duże kępy, że robią całkiem fajne wrażenie...czekam już na prymulkowe popisy w ogrodzie....
no myślę, myślę ....
a prymulki rzeczywiste całkowicie rzeczywiste
bo ja uwielbiam ten kolor...uwielbiam...
płosie polecam się na przyszłość
taki właśnie świat chciałbym w fotografiach zawsze zapisywać, ale nie zawsze on jest taki piękny....jak w życiu...czasem chmury, czasem deszcz a tylko niekiedy słoneczko ach życie ... macham z Wilczej
obiecane - niekłamane cieszę się, że Ci się spodobało
TAK
dzisiejsza galeria jest dla Ciebie no i dla Ciebie będzie nowy avaterek
nosek do góry, tak poza tym wszystkim....
Nowe założenie obok japońca - tu będzie leśna rabata (zaczyna sie tam gdzie leci biała lina na sośnie). Niestety dużo tu bylin i obecnie brak efektu. Roną tu tawułki , zawilce japońskie, żurawki, serduszka, parzydła leśne. To tu bedzie zawilcowa łąka
Tedy biegnie leśna sciezka...
No dobra to teraz z nieco dalszej perspektywy, najlepiej wyglądająca rabata o tej porze to oczywiscie japoniec Zwłasza że juz jest posprzątany po zimie.
Ze zmian - Przesadziłam mu niedawno laurke od Zawitki (z tyłu) bo rosnie jak dzik a jest za cudna by ja potraktować sekatorem - tu ma miejsca ile dusza zapragnie a i pasuje do tego klimatu
Kasiu pikujemy pojedyńczo jak kazdej siewki będą wychodzić 2 i giełki . Moje są większe to pokaże jak będę pikowała Pelaśki kupię na pewno mu Tydzień temu zrobiłam sadzonki z przechowywanej fuksji tak urosła że moglam sadzonki zrobić.Fotkę usunę