Aniu przepraszam za tak długą rozłąkę i bardzo to mnie ucieszyło, że pamiętasz i nie zapomniałaś...
Zima mi zleciała trochę w chorobie i tu nie ma co się rozczulać bo do człowieka z dużym wiekiem zawsze coś się przyplącze.
Ja już zaczęłam prace wiosenne w tunelu, mam już posiane; seler, porę, sałatkową
cebulę i różniaste kapustne, a po niedzieli będę siać kwiatuchy.
Bogdziu, bardzo dziękuję Ci za odpowiedź Myślałam raczej o grzybie, niedoborach lub opuchlakach, zwłaszcza, że zima była łagodna i krótka. Do tej odmiany, co podała Krysia, nie pasuje mi trochę opis kwiatów. Mój kwitnie tak:
A więc tak wierzba o której mowa była parę postów wyżej wylatuje i w to miejsce u szczytu będzie obsadzone parrocją perską (tak myślę)a niższe piętro to trawy plus coś iglastego myślałem by posadzić cisa np cis wojtek najniższe piętro jest jeszcze w trakcie planowania. Myślę by zasłonić widok za wierzbą.
Sredio jestem z tego zadowolony...
Nazwe podała już Krysia , ja też go mam .Z przebarwieniami mogło byc różnie, sama sie bałam na jesieni o moje rh bo długo było ciepło i one nie kończyły wegetacji a potem przyszło -10 stopni od razu bez temp pośrednich. Myśle ze to własnie efekt tego. -10 stoni jeśli wcześniej jest stopniowe zmniejszanie sie temp nie jest groźne dla rh ale jak nagle wystąpi po ciepłych dniach to może byc.Mogły również powstac latem z przypalenia przez słońce lub braku wody.Te plamy już Ci nie znikną ale jak zrobi się cieplej to daj rh nawóz i będą miały siłę na nowe zdrowe liściea te z czasem opadną.
Z tych mam Rapshody
Bonica
Munstead
Chippendale Eden
Burgundy wsadzalam na jesieni to kwiatu nie mam a przyjdą do mnie Gartentraume, Hippolyte, Lavender Ice, Leonardo da Vinci(Meillanda) i Souvenire de la Malmaison
Bogdziu, czy wiesz, co może dolegać mojemu rododendronowi? Dziś zrobiłam zdjęcia i się przeraziłam. Jak można mu pomóc? Listki są wyżarte przez opuchlaki. Ale chodzi mi o te brązowe przebarwienia. Jeżeli wiesz, jaka to odmiana, to będę Ci wdzięczna za informację
Viva, Rosy Gem też nabyłam, rośnie niższa i jest bardziej różowa, lubię właśnie te byliny o stożkawatych kłosach,
ostatnio nabyłam przetacznikowca wirginijskiego, bo bardzo mi się spodobał jego kłosowy kwiastostan i jest duży, ale po przekwitnięciu tego pierwszego, on tworzy coś w rodzaju siedmioramiennej menory..i kwitnie dalej
tutaj jest więcej informacji o nim https://zojalitwin.wordpress.com/2014/07/23/przetacznikowiec-wirginijski/
a w twojej ożanki, będę poszukiwać..bo ja lubię ogrodniczkowe wyzwania
Mój Schirasawa Aureum rośnie w pełnym słońcu, bo ogród leży na południowym stoku i tuż nad stawikiem, więc ma dużo wilgoci w powietrzu, radzi sobie doskonale