Aniu nie mierzyłam nigdy szerokości żywopłotu ale myślę, że nie przekracza 1 m. Jak nie zapomnę to któregoś dnia zmierzę. Ja kupując tuje na ten żywopłot od razu wiedziałam , że nie chcę Smaragdów bo nie pasował mi ich pokrój kolumnowy. Chciałam takie bardziej naturalne . I wiedziałam, że będę je w przyszłości cięła tak aby stworzył własnie taką ścianę. Nie jest ten żywopłot posadzony prawidłowo , Niestety nikt mi wtedy nie podpowiedział, że powinien być on posadzony w większej odległości od ogrodzenia tak by można go było swobodnie przycinać od strony siatki. W tym roku mój M. powiedział , że ostatni raz pchał się pomiędzy ogrodzenie a tuje w celu ich przycięcia bo był cały pokłuty. I już od przyszłego roku będziemy musieli go przycinać już od zewnętrznej strony przy siatce od strony drogi. A poza tym pies nie ma którędy biegać- nasza suka zrobiła sobie pare takich okienek w żywopłocie tak , żeby mogła wiedzieć co się dzieje na drodzę. Aniu a ten jeżyk to przycinany Lilak Palibin na pniu. Stwierdziłam , że pomimo tego , że kwitnie bardzo krótko ( wtedy jest piękny i pachnący ) to również jest ozdobą przez cały sezon zarówno gdy ma liście jak i bez nich i chyba dokupie sobie go jeszcze w tym roku. Pozdrawiam Aha Aniu jeszcze jedno - z tym żywopłotem naprawdę nie ma żadnego problemu. Ja muszę się przyznać, że nigdy go nawet nie nawoziłam ani nie pryskałam od żadnych chorób czy szkodników- on tak rośnie sam z siebie. Kiedyś na początku nawet kupiłam nawóz ale go nie użyłam. A faktycznie tworzy taką ładną gęstą scianę. Może powinien być ciety 2 razy do roku- będzie wtedy może jeszcze ładniejszy ale nasz był napewno cięty raz w roku i to dopiero od 4 lat. Przez dwa lata cięłam go ręcznymi norzycami a od dwóch lat elekrycznym nożem do żywoplotów.
Te ostróżki są piękne. Uwielbiam je A czy u Ciebie nie łapią mączniaka ? czy często robisz oprysk jakiś - chemicznie czy naturalnie zwalczasz mączniaka ? Piwonie cudne- aż czuję ich zapach. Piękny ten Twój ogród- chciałabym móc go zobaczyć na żywo kiedyś.
Viva poproszę nazwę tej róży jasnoróżowej po lewej stronie. A ta biała po prawej to też róża czy coś innego- napisz co to jest bo pięknie kwitnie i czy długo kwitnie ?
To samo myślałam o ścianie. Ja posadziłabym wysokie trawy i reszta wraz żurawiami będzie do tego grała właśnie taka nie za bardzo poukładana.
Pewnie już wszystko macie zaplanowane. A ja dopiero teraz nadrabiam wątki. Poczytam sobie dalej.
Wczoraj śnieg ruszył nieśmiało ale za to jak wiało i zimmmno dziś słabszy wiatr i śniegu niet trochę lampek zawiesiliśmy wieczorem cieszymy się nastrojem
żyje musiałam odespać ha ha jeszcze trochę kaszlu mi zostało i męczy w nocy ale już oki dzieciaki ruszyły do szkoły teraz tylko noszenie opału i można powymyślać Cieszę się że ciasteczka się podobały mam dla Was dekoracje wczoraj z Lencią robiłyśmy i zostaną tylko kokardki albo nitki
Zwykłą jarzębinę mam i we wrześniu lecą już liście. Widziałam na jesieni cały rząd jarząbu szwedzkiego, cudownie przebarwionego- tylko tyle, że na suchych piachach w mieście. Cieszę się Aniu, że na twojej glinie ładnie rośnie, bo u mnie taka sama ziemia. Wpisując na listę miałam też na myśli ptasią stołówkę.
Choć biorąc pod uwagę to pijaństwo....
Gosiu na na jaką szerokość jest cięty ten żywopłot? Bo wspaniale wygląda- taki zielony parawan.
Przepraszam Gosiu, że tak dopytuję ale muszę skasować swój "żywopłot" z ałyczy. W zamian rozważam graba i tuję. Żywotniki maja tę przewagę, że są zimozielone tylko tak normalnie puszczone nie bardzo mi pasowały. Ale taki zielony parawanik ....