Dziś na tapecie róża Novalis- niezwykła ze względu na swój lawendowy kolor.
W. Kordes' Söhne 2010
KOLOR: lawendowy
WZROST: szr. 40 x wys. 80 cm często kwitnące
WYPEŁNIENIE KWIATU: ***
ZAPACH: **
MĄCZNIAK: ***
CZARNA PLAMISTOŚĆ LIŚCI: ****
ZIMOTRWAŁOŚĆ: **
Wiec jak widać z opisu- bardzo odporna na choroby grzybowe!
Duże mocno wypełnione kwiaty o śr. 10 cm, w bardzo atrakcyjnym kolorze. Pełne uroku postrzępione płatki. Silny wzrost i romantyczny charakter kwalifkuje tę odmianę do grupy róż bajkowych.
Piękna ta Louis Odier, już wcześniej się jej przyglądałam i dopisałam do listy chciejstw na przyszły rok. U Ciebie wygląda imponująco pewnie dlatego, że zostawiona na uboczu, chciała się pokazać z najlepszej strony i krzyczy - to ja, to ja, tu jestem, hihi
W końcu królowa
Zachwycający ten Twój ogród. Pięknie,jeśli pozwolisz będzie moją inspiracją na nowy sezon bo mam zamiar dorobić trochę rabatek i posadzić trawki w dużej ilości. Pozdrawiam
Nowe zdjęcia, jak miło
Róże, jeżówki i trawy piękne zawsze i uniwersalne
Jestem ciekawa tych nasadzeń donicowych, bo chociaż artykuł przeczytałam, to na razie brak czasu ograniczył moje zapędy ogrodowe więc może kolejne źródło inspiracji
Czy dobrze pamiętam, że bukszpany sadzone w donicach na zimę traktujesz jak sezonowe?
Jolu,ja też przede wszystkim patrzę na piękne ogrody ... innych. W moim jeszcze za mało się dzieje, ale fajnie bedzie kiedyś powspominać te nasze trudne początki
W sobotę, jeśli zostaną jeszcze na krzakach jakieś óże lub pączki, ścinam do wazonu, chyba że mróz pokrzyżuje mi plany
Dom w dolnej części jest biały z ciemnobrązowymi drenianymi belkami, góra, od skosu jest cała drewniana
Agatko i bardzo ci dziękuję za pomoc, wywołanie zamieszania i wsparcie.
Agatko ja też mam takie typowe oczko przy domu. W tym roku, mądrzejsi o trzy lata doświadczenia, postanowiliśmy je powiększyć i zrobić kaskadę. Dół wykopany, ładny, z półeczkami. Ale stwierdziłam, że uszczelnianie musi poczekać do wiosny, bo teraz No.1. jest ogrodzenie- chociaż od strony drogi.
Przyznam szczerze, że tak naprawdę teraz dopiero widzę jak bardzo różnią się oba moje wodne przedsięwzięcia.
Dokładnie, poza tym nie polecam aby wysypywać żwiru bezpośrednio. Musi być coś co będzie izolować żwir od kontaktu z podłożem. Będzie czyściej i łatwiej wszystko zachować w dobrym stanie. Półki są zbyt małe, brak miejsca na rośliny i będzie tendencja do zapadania się brzegów w głębsze obszary i będzie bezpieczniejsze, w przypadku wylądowania w stawie da się z niego wyjść. Też warto wziąć taką ewentualność pod uwagę.