Zrobiłam obchód podwórza i popstrykałam parę fotek. U mnie dziś tylko 2 stopnie i do tego wiatr. Szybko zmykałam do domu.
Tak prezentuje się dom po malowaniu.
Rabata przy szambie bardzo mi się podoba. Pięknie przebarwiły się hortensje, a żurawki rozweselają kolorem to miejsce.Agawy przeniosłam do garażu i placyk opustoszał.
nie samym ogrodem i górami człowiek żyje coś prac domowych, poprawki przy rozprowadzeniu ciepła z kominka a przy okazji malowanie -wiadomo kominek brudzi zwłaszcza jeżeli to jedyne źródło ciepła w domu
uwielbiam taką cudną kreatywność
my robiliśmy kilka lat temu różaniec z owoców berberysu, dzikiej róży, główek zeschniętych jeżówek
... ale było fajnie razem podłubać
a takie chwile to ...te jedne z najcenniejszych, co ?