Kopytkowe przedszkolaki pięknie ruszyły.
Maluchy jeszcze nie wiedzą, ale czeka je przeprowadzka gdzieś w okolice Łodzi
W tym miejscu posadzę te ciemierniki, żeby wczesną wiosną były na widoku i cieszyły zapowiedzią nadchodzącej wiosny. Teraz także rosną pod pendulą, ale od całkiem niewidocznej strony.
Reniu, "łan" to zbyt górnolotne określenie dla kilkudziesięciu tulipanów Zbyszku, to nie skromność, to realizm Marzenko - byłam. Karola - przyjeżdżaj po drodze nad Biebrzę Izo-Kukliku - dzięki jakoś lżej na duszy Mój syn w takich sytuacjach mawia "Oj, matka, odrobina techniki i się człowiek gubi?"
Pokazuję dla Toszki objawy cisowe.
Te końce są aż białe.
Morelę obejrzałam i nie chcę Cię martwić, ale wygląda podejrzanie.
Moja ma już całkiem spore liście.
Twoja chyba też już powinna mieć. Choć podkreślam, że moja rośnie na słonecznej, osłoniętej patelni. Więc może jest ciut do przodu.
Poczekaj, jeszcze nie pora się martwić.
U mnie nornice się wypasały, pomógł tfu, tfu ten zielony piszczyk wkładany do ziemi. Jedną zamordował kot. Jeszcze dobry nornix jest, ale..to stosuje się podobno jesienią i zimą jak gromadzą zapasy. Nie wiem tylko czy u Ciebie są jeże? Nie doczytałam jak działa na inne zwierzęta. Czytałam też o profesjonalnym gazowaniu nor. Podobno koszt niższy niż wszystkie środki
Milka -to nornice chyb. Tylko się martwię,żeby za róże się nie zabrały. Tess - oczywiście że pomylone,a takie były amerykanckie z ceną w funtach na opakowaniu
Dopiero się rozwijają,ale już widać,że pełne różowe,będą żółte
Nie wiem, czy mówiłam, że mi padł też drugi. Tzn, nie oderwał się jeszcze, ale lata trzonek i powyginała końcówka. Aż głupio mi reklamować, bo Amazon wysłał nowy w ciemno i odpisał, że tamtem mogę na prezent dać. Niezłe mają poczucie humoru. Teraz pewnie pomyślą, że mam dużo solenizantów
Kurcze, przędziorka współczuję, mnie dobija mój opuchlak
Orzesz! To "jeszcze nie skończone całkiem" robi wrażenie!
Aż się zalogowałam, choć czasu nie mam, na podobiadek tylko wdepnęłam do domu, na chwilkę.
Córa Staszica ukończyła? Prestiżowa szkoła, gratuluję
Ale przyszłam, żeby powiedzieć, że mój szpadelek do kancików też padł.
I że zwracam honor. Bo jak pokazywałaś, że padły to przeszło mi przez głowę, że nieumiejętnie się nimi posługujecie.
Guzik prawda, tak jak i angielska jakość