aha, źle Cię zrozumiałam z pęcherznicami.
Czyli zostają.
Do ogrodzenia nic nie możesz przyczepiać bo jest sąsiada, tak?
Chcialam Atrop Nana żeby efekt był dosć szybko. Przecież kosówki i tak będą większe od nich. Ciąć go też możesz. I mozna pomieszać odmiany w zalezności od potzreb w danym miejscu. narysuję to tylko napisz jakie odległości masz kosówek od siebie.
Magnolia, ale ja nie mogę wymienić pęcherznic. Ten kawałek chcę zostawić.
Atropurpurea nana nie będzie za wysoki? 50 cm..
Tam są 3 kosówki, czyli robią się 3 podziały.. berberys kosówka, berberys kosówka berberys kosówka.. czy jakoś inaczej.
Nie czuję tego Drzewa odpadają, nie wstawię też żadnej kratki na bluszcz, bo nie ma miejsca na słupki a do obecnego przyczepić nie mogę. Dlatego takie trudne to miejsce. Muszą zostać pęcherznice.
Ze stipami to dokładnie to zauważyłam,że nie lubią jak się je rusza
Słońce pada od góry od pęcherznic. Po 16:00 robi się mały cień.
Jeden pomysł- tzn Twój pomysł.
Kosówki + berberysy np Atropurpurea nana. Ja bym dorzuciła niskie kępy traw do tego- np carex montana, albo próbowac stipę jeszcze. Można też zrobić tak, że to wszystko jest 'sypniete' w irgę Major czy Eicholz, albo b. płaski jałowiec- wtedy jest płaski dywan i w nim kulki i kępki.
Wszystko trzeba koniecznie sadzić w 'kieszonkach', czyli takich punktowych wypłaszczeniach skarpy, wymienić ziemi w dołkach sporo.
Wtedy cisy na górze za pęcherznice.
Drogi pomysł to kilka niewielkich drzewek na skarpie- wtedy optycznie ją zmniejszamy, ona 'siada'. Najlepiej wielopniowych, takich o kształcie odwróconego trójkąta ( świdośliwy, klony tatarskie, może kruszyna asplenifolia....)
wtedy nie musisz mieć przy ogrodzeniu cisów, może wystarczy bluszcz ( nie wiem jak tam jest ze światłem, albo kokornak wielkolistny czy inne pnącze.
Nie muszą być na całej długości, mogą na części.
Na dole nie wiem czy może być to samo co napisałam wyżej, bo nie wiem skąd pada słońce, czy drzewka zacienią, czy niewiele
Magnolia, sadziłam w kieszenie, z drenażem, żeby ta woda tam trochę jednak została, po jednak spływa jak się sadzi po skosie.
Stipy były moje z siewek, całkiem spore jakoś nie lubią przesadzania jak zauważyłam.
Ok.. też miałam taki plan aby przekopać to z kompostem, trawą też mogę.
Ciężko będzie, ale dam radę Żyto to się chyba nie utrzyma tam, zanim się ukorzeni to albo je koty łażące załatwią, albo woda.
hej
Agnieszko, a jak Ty sadzisz rośliny na skarpie?
Robisz im takie 'kieszonki', tzn takie schodki, żeby woda i to co im wrzucisz w korzenie zostało w korzeniach, czy raczej na skosie, tak jak sie układa skarpa?
A stipy sadziłaś z doniczek, duże, czy małe siewki? kiedy je sadziłaś? Nie przetrwały?
Może pobawić się tam trochę w uprawę tej gliny jednak? Wtedy zwiększą nam się możliwości kompozycji
Zaczełabym od wyczyszczenia wszystkiego poza kosówkami i posiania żyta. Może nie spłynie, wykiełkuje, a wiosną je przekopiecie.
Może masz stara siatkę?- można ją położyć, żeby przytrzymała to co na wierzchu, żeby nie spłyneło.
Można tez próbować przekopać ziemię którą macie np z trawą po koszeniu,zrębkami drewnianymi, patyczkami liściastymi,słomą.... tylko to nie będzie łatwe, ale rozbije glinę, ożywi ją
W koło są wrzosy - po lewej, jest berberys, admiration, poniżej gabionu jest oczko. Mam lawendę,którą posadziłam na wiosnę przed gabionem, ale małe sadzonki- może dadzą radę.
Magnolia nie co mi się marzy, tylko co mi tam urośnie
A druga część skarpy... to ta część za pergolą w stronę huśtawki, która ma również pęcherznice jako tło (tutaj je likwiduję).
Ta część skarpy ma zdecydowanie dużo lepszą ziemię, bo tutaj był zrzut nowej ziemi.
Słońce jest krócej, bardziej strona północna. I to taka moja nieudana rabata bylinowa.
Wieczorem wstawię zdjęcia obu części i opisze c mam na drugiej stronie.
przyjrzałam się zdjęciom i coś tam widzę już.
Ale i tak napisz czy pęcherznice zacieniąją?- dlatego rozchodniki tam nie chcą rosną i stipa?
Ile tam jest metrów długości do huśtawki?
Kosówy są tam ładne?
A ziemia jest przerosnięta korzeniami pęhrzechnic?
bardzo ostra jest ta skarpa?
zajrzałam, dobra duszka mnie wezwała
Postaram się wymysleć, ale nie przewalę wątku. Możesz mi naświetlić temat?
Skarpa- ta z gabionem, tak?
Jak długa, jak szeroka?
Ostry tam jest spadek?- ile wysokosci ma?
Dlaczego tam nic nie rosnie?- za sucho? Cień czy słońce?
Ty masz piasek czy cięższa ziemię?
Wokoło co jest, tak z grubsza chociaż?
I ostatnie?- a co się Pani tam marzy?
z kazdym rokiem uczę się czegos nowego i na co innego zwracam uwagę. w tym roku skupiam się na wybarwieniu ale i na utrzymaniu tego wybarwienia wlasnie
dziękuję Asia za opinie
moje obserwacje:
jablonki Royality, glediczja, świdośliwy - łyse
grujecznik - jeszcze zielony i trzyma
amanogawa - wybarwiona i trzyma
magnolia - trzyma resztki ale Grzegorz pewnie ją rozbierze
więcej drzew nie mam, brzozy te zwykle za ogrodzeniem jeszcze z liśćmi
jesli ktos tu jeszcze czasem zagląda to proszę podzielić się informacjami jak trzymają jeszcze graby i doorenbosy
a i jeszcze klon red sunset przez Wieloszkę chodzi mi po glowie
Dobrze ze nie wszystkie na raz się pzrebarwiają, dzięki temu czas kolorów się przedłuża... Teraz judaszowiec i sumaki łyse a zaczyna magnolia i perukowiec. Bardzo długo świeci tulipanowiec - teraz jeszcze w rudościach płonie
Niech i moje przestaną
No jakoś chcę, ale dalej na forum jestem, chyba za bardzo nerka mi dokucza.
No i leje, oni poubierani w folie i działają. Głupio nic nie robić, ja mam z tym problem, jak z wypoczywaniem, nie umiem, stale coś muszę robić.
Kochana, niedługo spodziewaj się nowej niespodzianki cieszy mnie, że rosną, zawsze mnie wspomnisz przy okazji
magnolia Black Tulip - pięknie kolumnowo rośnie, wspaniałe kwiaty długo zachowujące urodę, bezproblemowa, ma nasienniki, sieją się, ciekawe czy będzie potomstwo, może pomóc tym nasionkom, zakopać je do ziemi?
i koraliki na ostrokrzewie szczepionym na pniu
jeden wyrwał mi wiatr, ale zakopałam na nowo i daje radę
i jedyny mini kwiatostan na miskancie Zebrinus
mam ich tam chyba 11 szt.
Chyba nie mam zdjęcia po cięciu ( kwiecień chyba)
jest
tu jeszcze pażdziernik
Generalnie to super trawka- zwiewana, odporna, niewymagajaca. U mnie rośnie super, u Gosi cyba dług się namyślała, ale tez ruszyła.
Potrzebuje duzo miejsca, min 50 cm.