Jolu, trzeba marzyć o następnym lecie przez całą zimę, i wtedy, kto wie. Może się uda?
Póki co zbliża się jesień, ogródek trzeba szykować na spoczynek, a tu i przetwory, i grzybne wypady, no trudno się rozdwoić, bo chciałoby się i to, i to.
A na świecie tyle dróg i kierunków. Trzeba wybierać wg możliwości fizycznych.
Dzisiaj pogoda wyjątkowo piękna. Były małe zakupy do ogrodu i coś dla nas żeby sprawiedliwie było.
A później spacerek do lasu i grzybki.
W szkółkach ogromny wybór traw ale tym razem skusiłam się na rozplenice little bunny, hamlen i zawilce.
tracę nadzieje, że będę miała ładny -nawet nie piękny, albo w ogóle jakiś ogród. Beznadzieja;(((((
Chyba się poddam. Nie potrafię nic sensownego wymyślić. Projekt nie skończony, człowiek się nie odzywa.
Wymię kam...............
Różyczka z mojego rumowiska, zdjęcia z warsztatów foto ....chociaż tyle;( na otarcie łez
Ja myślę Danusiu, że nie tylko potrzebująca skorzysta z tego projektu. Podpatrzyłam i uznałam, że u siebie przed hortensjami (tam są 3 w rzędzie, puste mce po prawej też już zapełnione hortką) posadzę carexy i berberysy. Będzie to pasowało u mnie?
Bardzo podobają mi się te bonzaje z jałowców. Swego czasu zrobiłem ze swojego przed domem z 4 "chmurkami". Ale jest brzydki i mam zamiar się go pozbyć.