Mnie się wydaje że masz liriope spicata-to żelazna roslina, do cienia, słońca,suchego, wilgotnego...
Nie dam głowy bo zdjęcie nie pokazuje kwiatów z bliska
Liriope muscari za to delikatna- te odmiany powyżej to liripoe muscari
Kule bukszpanowe na froncie miały w nóżkach kocimiętkę, ale nie konweniowała mi... Oczywiście wiosną gdy ją sadziłem to wydawała się idealną kandydatką
Kulki w wersji soute
I z hakone, które podzieliłem na kilkanaście sadzonek - jeśli przeżyją to będzie cud, bo korzeni to dużo nie miały... Na szczęście aura sprzyja, bo dzisiaj cały dzień było pochmurno i padało
Dla przypomnienia "CEZAR"
choruje na kręgosłup,ale póki się sam porusza jest dobrze.
nie wyobrażam sobie mojego obejścia bez Cezara(to cudowny przyjaciel)
Obiecana nowa porcja zdjęć Na początek dzisiejsze zmiany na rabatach Ostrzeżenie!!! Prezentowane treści są niedpowiednie dla ogrodników, którzy książkowo podchodzą do uprawiania ogrodów. Działania, które zostaną przedstawione poniżej wykonane były przez ogrodomaniaka amatora, który do wiosny by nie wytrzymał. Nie próbujcie tego w domu
Pamiętacie hosty podsadzone trawką o wdzięcznej nazwie Hakonechloa macra Aureola? Nie ma...
Muszę przyznać, że pięknie urosły - i pomyśleć, że podzielone z jednej małej kępki dwa lata temu...
Słuchajcie..jak mnie jutro ani pojutrze nie bedzie , to znaczy że zejszlam na uduszenie wrotyczowe .. Albowiem wczoraj odnalazłam to cudowne ( choć nie cudownie pachnące )ziele na mojej drodze przy osiedlu
Tak więc wczoraj narwałam , przez noc moczyłam..teraz gotuję .. A ten zapach który sie roznosi po moim domku..hmmmmmmmmmm.....bezcenny.. Dobrze ,że przez necik nie przechodzi....
Zimą poczytałam Mój Piękny Ogród, a w nim znalazłam trzy projekty skarpy, w tym jedną w stylu śródziemnomorskim z jałowcami Skayrocket, Perowskimi, Karaganą syberyjską Pendula i drugą z budlejami. Pomieszałam zainspirowałam się i zaczęłam drugi etap. Posadziła i na pierwszej części i na tej drogiej Blue Arrow, karaganę syberyjską Penudla, 2 budleje, Perowskie, lawendy, juki, jako płożące kosówki pumilio i jałowiec blue chip. Były jeszcze żółte róże, ale w tym roku 2 są przesadzone, ostały się tylko pnąca Golden Gate i jedna sonnenschirm.
Agrowłókniny już nie dałam. Sadziłam za gęsto, bo uznałam, że rosliny tańsze niż kora i paskudna agro. Teraz tnę, tnę i tnę...
Druga część skarpy powoli zarastała
Skarpa powstała w sposób nieplanowany, jak w większości ogrodów. Okazało się, że spadek na działce jest spory, a taras w planach zamiast przy gruncie znalazł się wysoko wyniesiony. Nawet namawiano nas na piwniczkę. Ostatecznie obsypaliśmy nasz półokrągły taras ziemią, i zrobiliśmy schody. Jedne tzw. robocze wychodzące na zachód i drugie główne na ogród, czyli na wschód.
Potem zrobiliśmy nasadzenia. Wymyśliłam rośliny płożące- jałowiec Wiltonii i irgę, do tego doszły żywotniki globosa jakie dostałam i tawuły Golden Princess na samym dole (widać takie maleństwa)A i migdałki Zrobiliśmy tylko wschodnią część i kontynuacja miała być na wiosnę.
Błędy: agrowłóknina, potem ją ściągałam, paskudnie wyglądała i tłumiła rozrost roślin, rośliny przemarzały, bo nie dość, że na skarpie trudne życie, bo mało wody, to jeszcze szmata. A i po jednej stronie schodów połączyłam irgę z Wiltonii, po Wiltonii nie ma śladu... Po drugiej stronie już je oddzieliłam, i przycinam osobno jałowiec, osobno irga.