Postanowiłam najpierw zamieścić reportaż z puszczania wianków, ponieważ tylko ja robiłam z pełnym poświęceniem zdjęcia z tego wspaniałego wydarzenia. Była godzina bliska północy.
Mieliśmy do wyboru, albo wydanie hardkorowe : wejść do wody po schodkach i puścić wianki w tej rwącej rzece skacząc po skałach, albo przejść się spacerkiem po łąkach i puścić wianki w spokojnej toni...
Wybraliśmy wersję ze spacerem... Ale jak to się skończyło .. zobaczycie za chwilkę
Oto przygotowania, do wianków trzeba było dołączyć świeczki, stanęło na kleju kropelka
Dziękuję wszystkim odwiedzającym za życzenia, na śląskim spotkaniu było po prostu cudownie i jakże radośnie, już jesteśmy i wypakowujemy nasze roślinki z przepastnego bagażnika Jutro pokażę co mam nowego na hidcotową
Te wszystkie detaliki, zakątki mogą być dla nas inspiracją, a ten parawan - po prostu mistrzostwo świata Jak tylko będę miała gdzie - skopiuję go oczywiście.
Danusiu, ten parawan miał być mniej 'przewiewny'. Ale brak materiału sprawił, że jest taki ażurowy.
Wyszperalam z mojego archiwum zdjęcie poprzedniej przesłony kompostu. Też była taka opłotkowo- krużewnicka. Ale garków celowo nie tłukłam.
Pozdrawiam,Dzidka.
Zauroczyły mnie te zdjęcia. Zawsze marzyłam o garnkach na płocie
Tuje są bidulki, widać, że były nie pierwszej jakości, normalnie na dole powinny być szersze, cięcie nic im nie pomoże. Trzeba o nie dbać, powinny się zabudowywać, ale super one jednak nie będą
Ja tam widzę wodę, czy czasem ziemia nie jest gliniasta i one Ci marnieją z powodu nadmiaru wody??
Jest, i całkiem możliwe, że pojawi się w innych nieoczekiwanych miejscach
Nie wolno tylko obcinać kwiatków, wtedy nasionka się wysieją na jesień a wyrosną w następnym roku.
Pozdrowienia Zbysiu, już wyjeżdżam na zlot u Pszczelarni