Zawsze pokazuję mój ogród z tyłu domu, teraz przyszedł czas na przedogródek, a właściwie na jego część z moją skarpą z jałowcem i macierzanakami, bo to powoli ich najpiekniejszy czas......jeszcze nie kwitną "całą gebą" ale już zaczynaja wyglądać pięknie....uprasza sie nie patrzec na chwasty, które po ostatnich deszczach wyrastaja normalnie z dnia na dzien.........
Danusiu, wpadam za chwilę
Rzeczywiście leniuchowałam do 18. Ale potem dostałam jakiegoś powera i dosadziłam swoje nowe nabytki pelargonii w kolorze czerwonego wina do tych białych swoich które za niedługo zakwitną
Te winowe są zwisające, a moje białe stojące;
w tym roku skromnie bo na parapetach tylko po jednej donicy,
ale za to kompozycja przy drzwiach do kompletu taka sama
dzisiaj nareszcie deszczowo, ogród podlany solidnie....
moje piękności
a może ktoś zna nazwę tej róży?, zdjęcie wyżej kwiat w powiększeniu..
rozkwitają hortensje
i ulubione nasturcje
lawenda nareszcie kwitnie i tak pachnie...,
a tego kwiatka nie znam, ale jest piękny
Tojeść rozesłana łatwo ukorzenia się na pełzających pędach, jest ekspansywna, dominująca i w krótkim czasie zarasta spory kawałek, a gdy trafi na maksimum dobroci, to tworzy zwarta poduchę. Nie ma jednak zdolności wspinania się na rośliny, tak więc jeśli te podrosną, są starsze, to nie ma takiej możliwości, bo jakże może załatwić np. parzydło ... naturalnie słabe, świeżo sadzone, młode roślinki może przytłumić, wówczas wystarczy usunąć ją na około.
Ciągle coś przesadzam dosadzam i wciąż nie jestem zadowolona,jak popatrzę na stare zdjęcia to humor troszkę mi się poprawia
Styczeń 2012 i to samo miejsce 2014
Kochani moi, imprezowaliśmy bo imieniny moje były wczoraj
i pochwalę się bo to najlepszy prezent jaki mogłam dostać
A relaksowania mało było, bo trzeba było sporo jedzonka poszykować a od poniedziałku czas wrócić do ogrodu i warzywnik odchwaścić
buziaki dla wszystkich :*
Wczorajszy dzień był dla mnie takim przeżyciem estetycznym ,że noc prawie bezsenną miałam , bo takiej ilości róż mogę tylko właścicielce KOLOROWEGO OGRODU NA PIASKU pozazdrościć .
ogród Vivy - bo o nim mowa jest dla mnie perełką i wzorem do naśladowania ...ale chyba niedoścignionym ..zróżnicowanie poziomów daje niesamowity efekt a rozległy staw ścielący się na prawie całej szerokości ogrodu jest wisienka na torcie .
rozplanowanie rabat daje możliwość długiego spaceru i oglądnięcia wielu zakątków . naturalny , niewymuszony styl jest tu absolutnym atutem .
Viva bardzo dziękuję za przemiłe przyjęcie i oczywiście zapraszam do Kalwarii