***
Aniu, niedawno czytałam "Blondynkę w Kambodży" a w niej B. Pawlikowska pokazuje zdjęcia z tamtejszego targowiska, m.in. owoców lotosu z nasionami o smaku podobnym do migdałów, pokazuje też sprzedawana tam herbatę z lotosu.
Czy swój lotos kupiłaś tylko do podziwiania, i pod jakim wpływem...się zastanawiałam.
Dziękuję, bonus bardzo mi się podoba, qurcze marzenia się spełniają, trzymam się tego, nie ma innej opcji.
Fotki........ patrząc na nie czuję respekt....są nieprzewidywalne, tajemnicze.
Te chmury nie wróżyły nic dobrego, szczęśliwie udało mi się zejść, burza się rozpętała, byłam przygotowana na taką akcję.
Bardzo dziękuję Ci za podpowiedzi, ja jednak czegoś innego szukałam, Chopina mam i jest róża z cyklu masywnych i wymaga odpowiedniego miejsca.
Kiedyś miałam nostalgię i mi wymarzła ale to raczej z mojej winy. Cudny czas róż jest.
katiaxx pytałaś o klona. Przyjrzałam mu się i rzeczywiście niektóreliście są trochę przypalone / podeschnięte na brzegach (ale tylko na czuubku drzewka):
Nie wiem czy to słońce czy niedobór wody. Raczej słońce.
Dolne partie wydają się być ok. Nawet leciutkiego kolorku dostają: