Kolejny etap to wyrównanie terenu i przygotowanie ziemi do upraw. I tutaj pojawiły się bardzo duże problemy.
To wszystko wykopujemy z działki, a wygląda na to że to dopiero wierzchołek góry lodowej. Mniej wiecej połowa terenu jest w miarę ok, a na drugiej połowie nie jesteśmy w stanie wbić łopaty w ziemię na więcej niż 10 cm. Jakieś resztki fundamentów, popękane cegły, gdzieniegdzie wygląda to na starą drogę lub parking. Tylko kilof. Myśleliśmy o przeoraniu działki glebogryzarką ale w obecnej sytuacji może to się okazać niewykonanalne. Nie wiem jaki sprzęt da sobie radę z takim terenem. Pracy przed nami jeszcze bardzo dużo więc chcieliśmy ułatwić sobie trochę zadanie maszynami, ale może sie okazać że i tak trzeba będzie wszystko potraktować ręcznie kilofem.
Matylda przepraszam że dopiero odpisuję,ale miałam gości Oni faktycznie tak piszą ,ale można kupić dowolną liczbę roślin ,ja kupuję nawet pojedyńcze egzemplarze polecam ,możesz jedynie do nich przedzwonić ,czy maja to co bys chciała kupić ,bo czasami zdarza się że maja wysprzedane jakieś pozycje
Mieliśmy nadzieję że koparka upora się z zadaniem w max 1 dzień. Ostatecznie okazało się że pracowała łącznie 19 godzin. Z działki wywieźliśmy 13 wywrotek tego co zebrała koparka. Najgorsze były te gigantyczne stare korzenie. 3 korzenie wymagały 3 kursów auta (1 korzeń zajmował całą naczepę ciężarówki.
Kolejny etap prac to podciągnięcie na działkę wody i prądu z sąsiednich działek.