Aniu ten rok ciężki pod katem chorób i szkodników mszycy nie mogę się pozbyć , część róż rdzę złapała, a magnolia nigra, lilak i azalie mączniaka
Pryskać nie mam kiedy bo w dzień gorąco i owady latają , a wieczorem podlewanie.
Fakt roślin już mamy sporo to i podlewania i roboty przybyło.
Cieszę się , że nie przyszło mi do głowy formalnego ogrodu zakładać bo teraz nie dalibyśmy rady przy tej powierzchni, a taki naturalny pół dziki jakoś wygląda nawet jak nic nie zrobione
Ale wiesz, ze to problem w twojej głowie?
Trzeba ukraść kawałek trawnika i magnolkę zostawić. Magnolie mają delikatny system korzeniowy. Ja odradzam jej ruszanie.Widać, że jest jej dobrze. Może tylko ją podkasać?Przyciąć tu u ówdzie. Podsadzić carexami lub hakonechloa lub czymś kwitnącym latem i jesienią - nawiązać do sąsiednich rabat.
obok nich magnolia dla której rok nie był łaskawy...
i wracamy do warzywniaka- pomidorki w donicach.
Pod nogi magnolii zostały posadzone 4 hortensje ogrodowe kupione w zeszłym roku (te maleńkie) i niemal uśmiercone przeze mnie kilka razy- twarde sztuki- dają radę i róże. Tak, zostałam posiadaczką 2 róż
A ja niczym takie kupowane w lidlu w 6-opaku i chodowane od maleńkości.A te co kupiłam w szkółce jako strednie kulki to powinnam pryskać wszystkim i to cały sezon.masakra jakaś! Już nigdy nie kupie w szkółce buksa
Odpowiem zamiast Gosi- nie powinny mieć żółtych liści. Ich kępy same w sobie tez są ozdobą- ładna zieleń, piękne liście. Moje robia się brzydkie kiedy żrą je ślimaki bezmuszlowe ( takie pogryzione nie dośc że pokiereszowane, to nie mogą rosnąć po ich śluzie) i kiedy mają za sucho. Jarzmiany lubią tez mieć lekko odkwaszone, więc jeśli masz możliwość, sypnij im dolomitu w nogi ( po garstce)- to tez odgoni trochę ślimaki, bo dolomit je przypala póki nie wsiąknie. Młode sadzonki moga tez być nieodporne na słońce mocne, moim młodym często zasychają kwiaty. Potem, w następnych latach jest lepiej
Ola, też ostatnio pytałam gdzieś o to i Magnolia mi napisała, żeby ciąć wiosną. Sadzonki z zeszłego sezonu, po zimie ładne i duże, żal mi było ruszać, więc zostawiłam.
Nie płacz proszę...my musieliśmy się spieszyć
Teraz troszkę zwolniliśmy. Odpoczywamy.
Za rabarbarem w dwóch miejscach jest krótkowłosy ale w dwóch niestety jest nie karl tylko overdam (jeśli znów nie mam czegoś pomylonego). Krótkowłosy nie wylazł z ziemi po zimie (pewnie za bardzo podzieliłam ) a że dysponowałam overdamem to poszedł tam na jeden sezon
A ta trawa w jeżówkach jak Ci się widzi?? Miala być molinia moorhexe ale wysłali coś innego i nie wiem co to za trawa... Wprawdzie dostalam w ramach reklamacji prawidłową trawę ale ta mi się nawet podoba więc moorhexe czeka w przechowalniku.
jejku, dopiero foty zobaczyłam.
Pięknie jest! Naprawdę pięknie!!!
Idę płakać nad naszym tempem, myślałam że choć powolne, to raczej mieści się w normie, ale przy Was... ja oddechu nie zdążę wziąć a Wy już gdzieś hen,hen.
Co Wy jecie , że taki power macie? Na tych grzybkach tak jedziecie?
Wszystko chyba mi się podoba ( może tylko wolałabym za rabarberem trzcinnik krótkowłosy zamiast Karla, bo proporcję lepsze by były).
I ławeczka sliczna, i stipa, i miśki, warzywnik, domek, graby w kłosownicy, liliowce- są blade i śliczne, czy nie za bardzo?
I rabarbar mega!
Ja mam chyba co 2,70 ale u mnie odmiana Frans Fontaine one sa trochę węższe od fastigiaty. Magnolia mi doradzała :
- Fastigiata co 3 m
- Frans Fontaine co 2,5
o ile mnie pamięć nie myli
Twoje zdanie bardzo sobię cenię w końcu "tak dużo Ciebie w moim ogrodzie".
Bardzo mnie to ucieszyło że się podoba i choć trochę wyszło jak było planowane.