Ale wielgaśna, sięga że tak powiem stosując miarę Girczusi ...........do cycków
Ktos tu widzę konkuracje Bogdzi robi, bo u niej takie wielgasne egzamplarze widziałam.....albo w arboretum, w pozostałych ogrodach są raczej mniejsze................
Pozdrawiam Anek i lece nadrabiać czytanieu ciebie bo znów zaległości mam.............
p.s. jesli sie zobaczymy w sobote - a mam nadzieje że tak to przypominam sie co by dla mnie uszczknąć tego twojego białego asterka, tego co sie u ciebie tak ładnie płoży, z przeznaczeniam na moja żwirkowo-macierzankowa skarpe przed domem.
Z góry wielkie dzieki, juz sie nie moge doczekac spotkania w sobote. Pozdrawiam !
Aniu, ja nie wiem, czy masz wiedze w temacie takiej pospolitej rośliny, jak kocimiętka, ale mi wybujała w długachne pędy, a nie zagęszcza się. Oczywiście będzie kwitła i nie wiem, czy skracać te pędy, żeby szła w szerz czy tego się nie praktykuje właśnie ze względu na kwitnienie?