Dziś postanowiliśmy uratować Tamaryszka od zapomnienia... posadzony w tujach... za szklarnią. Szkoda go.. bo zaczął być pięknym drzewkiem... nie wiem czy przeżyje operację, bo okazało sie, że to drzewo z palowym korzeniem

Ale tak czy siak był skazany na wycięcie.. może się uda.