Mam nadzieję, że za jakiś (niezbyt długi) czas, Mgduska się objawi w szerszej perspektywie
Ale, póki co, mamy Nowy Rok, mamy nowe wyzwania, mamy nowe plany i mamy nowe zapytania do Forumowego Grona

Może pamiętacie, a może nie, ale parę tygodni temu kupiłam trzy rajskie jabłonki - na wariata, w akcie desperacji, w celu jak najszybszego posadzenia, żeby jak najszybciej urosły i przesłoniły widok na sąsiednią działkę. Kupiłam i obiecałam sobie, że już nigdy nie kupię drzewka czy krzewu przez neta - oględnie rzecz ujmując - towar mnie nie powalił. Ale jabłonki zostały posadzone, w pierwszym śniegu Małżonek dzielnie działał
Korzystając dziś z plusowych temperatur - narysowałam te moje jabłonki, nawet względnie zwymiarowałam, oto efekt:
W mojej ocenie to nieforemne pokurcze, ale zakładam, że coś z nich, kiedyś będzie
Pytanie: jak je przyciąć (czas cięcia jabłonek nadchodzi wielkimi krokami)??? jak wyrównać te krzywizny poszczepienne???