Przerwa na kawę...
18:05, 30 sty 2020
Danusiu, Witkową rzeźbę znam bardzo dobrze i uwielbiam - była moją inspiracją przy poszukiwaniu czegoś do mnie. Ach zazdroszczę normalnie możliwości oglądania rzeźb Robina na żywo. Jest to na mojej liście miejsc i rzeczy do obejrzenia. Na żywo też są tak niezwykłe jak na zdjęciach i filmach? On trochę bajkowo erotyczny klimat tworzy. Uwielbiam rzeźby i faktury. Jak byłam w Paryżu za czasów studenckich to cały dzień przesiedziałam w muzeum Augusta Rodin a reszta po sklepach biegała.
Kilka rzeźb chodzi mi po głowie ale takiej wielkości człowieka to bym na razie się nie podjęła. To już warsztat musi być i palnik bo konstrukcja sztywna z prętów do utrzymania. Myślę, że oklepane takie rzeźby nie będą. Sam proces tworzenia sprawia, że nie da się ich zautomatyzować. A przynajmniej na obecnym poziomie. Więc coby nie było ilość dostępna na rynku jest stosunkowo niewielka. A i cena takich dużych już z samego materiału wynikająca jest spora. Jest więc szansa, że jeszcze długo pozostaną unikalną ozdobą. Witek ma talent. Warto byłoby wykorzystać przy waszych ogrodach.
A na 10-lecie z przyjemnością przyjadę ale nie z wernisażem
a może jakimś ciastem czy sałatką. Już 2 razy byłam i bardzo jestem ciekawa następnych działań jakie obecnie planujecie. Podglądam po cichu i kibicuję
Kilka rzeźb chodzi mi po głowie ale takiej wielkości człowieka to bym na razie się nie podjęła. To już warsztat musi być i palnik bo konstrukcja sztywna z prętów do utrzymania. Myślę, że oklepane takie rzeźby nie będą. Sam proces tworzenia sprawia, że nie da się ich zautomatyzować. A przynajmniej na obecnym poziomie. Więc coby nie było ilość dostępna na rynku jest stosunkowo niewielka. A i cena takich dużych już z samego materiału wynikająca jest spora. Jest więc szansa, że jeszcze długo pozostaną unikalną ozdobą. Witek ma talent. Warto byłoby wykorzystać przy waszych ogrodach.
A na 10-lecie z przyjemnością przyjadę ale nie z wernisażem

