Ze wzruszeniem przeczytałam wszystkie życzenia, dziękuję Kochani W sercu wszystkim Wam życzyłam też samych cudowności, jedynie napisać na O. czasu brakło....
Kasiu no jak do Pisarzowic beze mnie ? Jasne, że jadę
Ze względu na zapowiadane silne mrozy wczoraj poszłam do ogrodu uratować choć trochę malutkich werben.
Nasion tyle mi się rozsiało, że wyszłam z założenia że nawet jak mała część z nich wykiełkuje to na wiosnę będę miała pełno małych roślinek.
Nie wzięłam pod uwagę, że kilka mroźnych dni w grudniu wystarczy i roślinki wyrosną już w styczniu.
Na szczęście korzonki w większości były tylko w korze więc łatwo było przenieść rośliny do donicy.
Mam więc mały zapas na wypadek jeśli zmarzną pozostałe siewki i duże rośliny.
A te puściły już nowe przyrosty.
Dzisiaj parę ujęć z Trynidadu...
Nocowałam 2 dni w hotelu położonym jakieś 2-3 kilometry od samego miasta. Wokół miasta jest parę takich miejsc dla turystów- możecie tam pojechać i spędzić np. tydzień na pięknej plaży, posiłki 3 razy dziennie (jedzenie super), na miejscu wszystko co potrzebne w trakcie takiego pobytu.. czyli niby byliśmy w Trynidadzie...: A tak na prawdę, samo miasto Trynidad - wygląda tak...( zamieszczam najmniej 'drastyczne' swoje zdjęcia)
Jedno ze zdjęć pokazuje to o czym pisała Finka - wartościowe budynki architektoniczne, świat próbuje uratować - tylko są to niestety pozory...
Słońce już zaszło i psy się uśpiły!
Ale kolory naszych miłych wspomnień są wieczne!
A u każdego inne.
Moje są takie, myślę, że i Tobie przypadną do gustu.
Wszystkim Babciom i Dziadkom długoletnim i nowo zaciężnym pod ten wspaniały sztandar rodzinnej miłości Dużo zdrowia i słonecznego świętowania z ukochanymi wnuczętami
Ojej, to rzeczywiście, ale Polinka niedaleko mnie i u niej tez wszystko zlodowaciało..
no to jeszcze kolor, dziś paskudnie.. ale i tak lepiej niż u was.
Vivo, zostawiam mnóstwo pytań natury technicznej. Jak odmrozi łącza to pewnie odpowiesz z pożytkiem dla nas wszystkich. Chcemy uczyć się od najlepszych.
1.
czy Twój sambucus 'Aureus' nie jest przypalany przez słońce? Mój nie ma się dobrze. Nie wiem, co mu jest. Jakby przypalało mu liście. I zasadzam się, by go wyeksmitować i wygnać z ogrodu.
2.
czy zdarza Ci się samej rozmnażać róże przez przysypywanie gałązek? Ile 'Angeli' masz posadzonej na powyższych zdjęciach?
3.
Jak technicznie wyglądają plecy Twoich rabat kwietnych. Ile jest odległości między kwiatami a krzewami?
Trudno ogarnąć kolory, faktury, masę kwiecia i roślin, oraz "piaszczyste" krajobrazy.