Aniu w nowych ksiażkach obydwa gatunki są opisywane jednakowo i nikt z nich nie nauczy sie rozróżniac tych dwóch gatunków. Ty podajesz stare rysunki które nie zawsze dobrze oddaja rzeczywistośc ale za to mają swietne opisy i ja w starych właśnie ksiazkach znalazłam dla ciebie takie porównanie obydwu gatunków.
Tu sa obydwa , spójrz na kolor.
A teraz z innej książki , tak wygląda makolagwa
a tak czeczotka
Ogólnie można powiedziec że różnią sie kolorem , oraz tym że makolągwa nie ma pod dziobem ciemnej plamki a czeczotka ma i jeszcze paskami na skrzydłach : makolągwa ma jasne koncówki sterówek czyli jasne wzdłuż skrzydełka a czeczotka ma poziome paski na skrzydle. Na Twoim zdjęciu ptak ma kolor bardziej rózowy niz buraczkowy i nie na plamy pod dziobem , skrzydeł nie widac ale i tak nie ma wątpliwości ze to makolągwa.
U mnie była burza snieżna, z grzotami i błyskawicami,. Paraliż komunikacyjny na drodze krajowej nr 15 pomiędzy Strzelnem a Inowrocławiem (7 km ode mnie), cały dzięń Rmfm trąbiło
Marzenko - miałam obawę żeby jechac do Wrocławia bo u nas w piatkowy wieczór i noc bardzo sniezyło, a niektóre drogi z Łodzi na północ były nieprzejezdne.Jednak po długich dyskusjach udało mi sie namówic w sobote mamę żebysmy pojechały do mojego synusia do Wrocławia, więc około południa dopiero wyjechałam z Łodzi ale dotarłam bez problemu. U was to wogóle zimy nie było, słońce od Kępna i zero sniegu na polach nie było. Tak więc wieczór spedziłam równiez na Jarmarku Świątecznym, na rynku z moimi dziećmi i wnusia.......ślicznie macie oswietlony rynek i okoliczne uliczki, fontannę zrobiona a'la lodowa krainę - nie ma porównania do naszych łódzkich dekoracji, szkoda ty;lko że choinka jeszcze nie odpalona....... ale i tak było bardzo klimatycznie, były fotki z krasnalami, "ruszane" bajki ( jak mówi moja wnusia..), karuzela, grzane winko w pomarańczowym kaloszku, Mikołaj i wszystko inne....
Spedzilismy piekny wieczór razem, rodzinnie i w miłych okolicznosciach i cudnym otoczeniu ....
Pozdrawiam
Pierniczków ,2 partia ,pachnie zabójczo ciasto na ciasteczka waniliowe ,wyrobione czeka w lodówce na swoją kolej ,muszę tylko kupić inny kształt foremek ,jakieś gwiazdki ,choinki ,serca ,dzwonki .
Kuchnia dostała ,przybrane okienko w świątecznych kolorach ,sama uszyłam .
Powstały, kolejne ozdoby na kiermasz .
Wyskrobałam ,się wczoraj na strych po mój zeszłoroczny wianek szyszkowy ,prawie bez obrażeń był ,spadł 3 szyszki już doklejone.