Prawda, że piękne? Też sama szyłam tę pościel. Niemal wszystkie swoje pościele kiedyś szyłam.
Skąd ja miałam na to wszystko czas?
Internetu i Ogrodowiska nie było.
Witaj. Te kamienie na skarpce to moja największa ogrodowa porażka. Mają na celu podtrzymać ziemię na skarpce, żeby się nie obsuwała. Muszę konkretnie wiedzieć jak to poprawić i dopiero wówczas mogę je zdjąć, inaczej ziemia zjedzie. Wstawię jeszcze inne zdjęcia dla lepszego poglądu.
Mam dwa rododendrony kupione razem, jeden ładnie rośnie, a ten drugi bardzo marnie. Dziękuję za informację. Zajrzę do Bogdzi.
Podejrzałam Twój ogród fajnie już masz zrobione
Posiałam stipę. Nasion zebranych jesienią wprawdzie nie znalazłam, ale zebrałam jakieś resztki z tych na rabatach.
I hakonechohla hakonechloa Stripe it Rich posiałam też. Zakwitła jesienią, teraz zebraam nasionka. Zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie.
Werbena dopiero trafiła do zamrażarki. Zatem najwczesniej za dwa tygodnie siew. Nie wiem po co, chyba na wszelki wypadek, bo przechowuję w donicach duze egzemplarze.
Witaj Mirello. Tess pomogła w rozpoznaniu roslinek.
Dobrze, że masz ideał, do którego dążysz. Słuchaj zatem dobrze rad dziewczyn. Teraz zrób dobry plan. Wiosną będziesz mogła działać z planem.
Ja bym zaczeła od trzech rzeczy.
1. Zrobić plan na przed ogródek. Zdjąć kamienie, wyrównać podłoże, jak radzi Gosia. Wszystkie zaczynalysmy od takich błędów. Tylko, jak się je chce naprawić później, to jest więcej roboty. Żebyś widziała, ile u mnie leży kamieni za szopą z całego ogrodu Plan najlepiej narysować na kartce. Wymiary, nanieść kawałek domu, plot, kierunek świata i to, co musi zostać.
2. Tak, jak radzi szefowa, wytycz sznurkiem rabaty. Wiosną posiejesz na reszcie trawę i juz będzie pięknie.
3. Wiosną zajmij się rododendronem. Cos jest mizerny. On lubi kwaśne podłoże, półcień, i nie lubi być sadzony zbyt głęboko. Specjalistką od rododendronow ( rh) jest Bogdzia. Rododendronowy ogród. Tam zaczerpnij dobrych rad. Potem poszukam ci link do Maji w ogrodzie Bogdzi. Sporo się do wiesz.
Jak co, wpadaj i się dużo pytaj. I czytaj wątki, na pewno znajdziesz dużo mądrych rad
Ja w ub. roku w lutym dopiero chyba wieszałam. Zdążysz
No właśnie jak zobaczyłam, że teraz jakiś ptaszek nocuje w budce, to uświadomiłam sobie, że powinnam wcześniej, przed zimą je wyczyścić.
Sąsiadów to ja prawie nie mam. Choć mieszkam w bardzo swartej zabudowie. Po lewej nikt nie mieszka (właściciel bywa codziennie, ale on się niczemu nie dziwi - jego żona ma podobno takiego samego fioła ogrodowego jak ja). Po prawej jest ogródek Babci Danusi, którym ja się obecnie zajmuję, i dopiero za nim mam sąsiadkę. Owa sąsiadka czasem się dziwi, a czesem śmieje. Ale sympatycznie, bez marudzenia.
I owszem, przechowuję ją tylko w tym celu. Okrywam nimi rośliny w przypadku przymrozków majowych, wczesnych i okazjionalnych przymrozków jesiennych, kiedy jest jeszcze za wcześnie na zimowe okrycie. No i teraz, bo cebulowe już duze. Mój ogród zasłonięty, z tyłu domu, to mogę sobie na takie nieeleganckie okrycia pozwolić. Choć z drugiej strony - czy biała włóknina i "prywatny Klu-klux-klan" - jak to określiła jakaś nowa Forumowiczka - są eleganckie?
Czyż takie okrycia nie są ładniejsze?
W mapeciątka
I z bliska:
Tulipany w donicach dostały okrycie w klauny:
Czosnki główkowate - obrus lniany z brzydkim wzorem.
Tylko na drugim zdjeciu jest świerk. Pierwsze i trzecie to jakieś sosny, moim zdaniem.
A na czwartym masz obiekt pożądania wielu Ogrodomamianków - cis. O ile dobrze widzę.
Nabyłaś drogą kupna, czy jakiś zdobyczny? Bo moze jest ich tam więcej?
Czy mMożesz zrobić zdjęcie tej skarpki z innej perspektywy? Tak, żebyśmy to zobaczyli?
Bo pomysł z kamieniami naprawdę jest kiepski. I nieładnie to wygląda, i niewygodne też.
Nie miałam pojęcia, co to "gryszpan", musiałam w necie sprawdzić
Monic dziękuję jestem gadżeciarą nie tylko ogrodową, a parę rzeczy jeszcze by się jeszcze znalazło do pokazania, może z czasem chociaż tym ogrodowym ustrzelę fotkę
troszkę pobuszowałam u Was
dodaję dwa słowa nt. jarzmianki,
wiosną rozpoznałam z pomocą ogrod. jej siewki pod roślina mateczną, przepikowałam drobinki wielkości 1.5 cm w obawie przed zniszczeniem, kiedy miały 8-10 cm posadziłam na miejsce stałe. Zakwitły w tym samym sezonie, pokazywały kwiatki do późnej jesieni.
zauważyłam też rozważania u Tess nt ożanki, dostałam ubiegłej wiosny od Vivy nasionka, wysiałam dość wcześnie, jedna zakwitła z początkiem września i kolejne kwitły do listopada, dopóki nie wycięłam łodyg, bo nie mogłam posadzić czosnków. Krzaczki były ładnie rozrośnięte, teraz są małe kopułki przy samej ziemi, zielone, na zewnętrznych listkach lekko przymrożone
Witam Cię Tess . Właśnie chciałam Cię powiadomić, że założyłam swój wątek - w dużej mierze dzięki Tobie .
Dzięki za podpowiedź. Sprawdź proszę czy wszystko jest dobrze, czy od Ciebie link do mojego ogrodu w podpisie się otwiera i daj mi proszę znać .
No werbena jest bezkonkurencyjna. Wcale nie trzeba się z nią "babrać" co roku.
Ja tylko pierwszą wysiałam, a teraz już drugi rok wykopałam, wsadziłam do doniczek i trzymam w chłodnym pomieszczeniu. Wiosną wsadzę i już.