Zawitka stipa często daje radę i nie przemarza .jeśli nawet to nasiona tak okropnie sie rozsiewają , tak że zawsze , ale to zawsze na wiosnę będziesz mieć jakieś siewki ( nawet na kostce brukowej ).
ja zaobserwowałam że gorszy dla niej zalegający na niej długo trzymający się śnieg niż ostry mróz .
oberwij źdźbła i zagrzeb teraz w ziemi obok okazu . zobaczysz czy się przyjęły . tylko teraz , bo te nasiona najlepiej wschodzą .
na murku mam taki karmnik. Ma już kilka ładnych lat, ale latem jest zupełnie niewidoczny bo cały został pochłonięty przez winobluszcz. Za to o tej porze to konkretna stołówa
Elu, póki co robię dla siebie , bo się uczę dopiero..... nie chwalę się, bo nie ma czym...
może za czas jakiś.....
bawię się, bo to mi daje ogromny relaks dopóki do ogrodu wyjść nie można....
to moje pudełko na szpargałały do decu
Dziś trochę smutne zdjęcia ale bez słońca i po deszczu ale za to kolorowo a jak słońce wyjrzy robi się jak w bajce. W takiej scenerii Święto Zmarłych było by bardziej przyjemne a tak zimno, szaro buro i jakoś tak smutno.Teraz będę dalej pokazywał Niagarę, mam trochę roboty ze zdjęciami gdyż muszę usuwać paprochy ze zdjęć, gdyż na ławce czyściłem sobie obiektyw i aparat i zamiast odkurzyć to sobie zakurzyłem całą matrycę ale już opanowałem sytuacje, fotki z Oakville wyszły bez roboty, już miałem stracha że tyle kurzu nie nie pozbędę. Kupiłem sobie taką fajną gruszkę z pędzelkiem i na spokojnie wypsikałem wszystko. Jutro pokażę Wam czyszczone i nie czyszczone, to zobaczycie ile miałem roboty żeby się tego pozbyć. Pozdrówka przesyłam.