Po bonsai mała kupka resztek się ostała
Pójdzie do pieca ale to przyjemność mała.
I ten pusty placyk z dwoma kamieniami
Łza w oku się kręci – bądźcie razem z nami…
Latem tego roku nagle chorobowe zmiany
Czy jałowiec już nie będzie uratowany?
Igły żółkły i opadały masowo jak szalone
Nie pomagały opryski i zabiegi zdwojone.
Wziąłem łopatę, lekko korzenie odkryłem
Toż on ma pień zgniły – smutno stwierdziłem.
Długo czekałem z piłą i siekierą – do jesieni
Łudziłem się durny – może coś się zmieni?
Co do podsadzania, o ktorym pisała Danusia (świetny sposób na łysiny!), to Ty Agatko, wiesz lepiej, z której strony jest łyso, bo z tej strony trzeba podsadzić brabancika. Zdjęcie pokazuje tylko jedną stronę i może przekłamywać. Danusia tego nie widzi na żywo, to jak ma Ci dokładnie wskazać miejsce? Tak na moje scentrowane oko to łyso jest tam, gdzie kółka.
Ale co się dzieje z drugiej strony, to trzeba by wróżki Macieja.
Chyba, że chcesz grube, masywne podstawy stożków (albo tak trzeba, aby stożek symetrię zachował), to musisz podasadzić dookoła, ale wtedy tych sztuk to wiecej niż trzy na głowę, bo trzeba by donica w donicę sadzć (taki pierścień), pewnie co 20-30 cm, jeśli z gołym korzeniem
Jak bredzę, to niech ludziska sprostują, proszę. Bo nigdy tego sama nie ćwiczyłam.
Mnie potrzebny kwaśny więc taki kupiłam , bardzo jestem ciekawa jak w nim rh będą rosły ale dopiero wiosna mogę coś posadzic bo teraz już za późno. Niektóre azalie sa jak gorejące krzaki np ten , to głównie kermesiny tak sie przebarwiają najmocniej.