No nie mogło być inaczej Moje klimaty Pięknie masz Stół pięknie nakryty Bardzo ciekawie i nowocześnie Kominek jest taki, o jakim marzyłam z wnęką na drewno. Szlachetne połączenie z trawertynem. Ja mam trochę przekombinowany design i chętnie bym zmieniła na coś bardziej prostego. Czeka nas i tak przeróbka, bo chcemy doprowadzić ogrzewanie do 2 pokoi nad salonem, więc będzie okazja na zmiany
Ja generalnie jestem na etapie zmian Po ponad 6 latach powoli żegnam się z beżami i brązami. Potrzebuję koloru, ale tylko w akcentach Na wiosnę zrobię najazd na warszawskie show roomy, bo u nas nie ma takich ładnych dodatków Szukam czegoś co wyrazi moją osobowość i będzie pasowało do mojego domku
Lubisz latać po sklepach wnętrzarskich?
Buziaczki, a na razie lecę do ogrodu, bo liście wzywają
Tuż za morelą rosną rózne iglali (m.in. dwa cisy, z którymi nie wiem co zrobić. Boje się przesadzić, żeby nie uszkodzić korzeni, a z kolei pozbyć się ich też mi szkoda, bo już mają po ok. 1.5-2 m wysokości. . Za iglakami, za siatką jest wybieg dla psa. Ale to już inna historia, o której później
Kasiu hortensje bardzo szybko rosną moja Vanilka i grandoflora rosną u mnie około czterech a może i trzy lata a limka na pniu dopiero dwa. Wiosną tego roku kupiłam malusieńką Anabelkę w doniczce p9 i miała dziesięć cm wysokości a latem już wyglądała tak
Skoro już wyszedł temat hortensi to chciałbym zarekomendować troszkę niedocenianą GRANDIFLORE zdobyła moje serce olbrzymimi kwiatami i najważniejsze to jej sztywne pędy które absolutnie nie uginają się pod ciężarem kwiatów, stoją sztywno przez cały sezon.
Kasiu Twój mąż ma rację że płaczą ludzie wrażliwi ale mnie to bardzo często w codziennym życiu przeszkadza
A odnośnie hortensji na pniu to jest bezproblemowa przycinam ją wiosną nad drugim oczkiem podsypuję nawozem do hortensi i czkam na piękny spektakl w końcu lipca.
Na zimę jej nie okrywam ani nie kopczykuję.
Mój klon dzikusek-samosiejka. Jak dotąd udaje mi się go trzymać w ryzach. Próbuje się biedaczysko nieco wystroić na jesień, ale orzech rosnący nad nim wcale mu tego nie ułatwia.
Ja siem tylko obawiam wysokości tej góry, z której mamy zjechać. Cztery litery i jabłuszko to na szkolną górkę siem nadaje Na taką profeskę naszych wspaniałych narciarzy, to tacy jak my czyli ja - siem nie nadają I tutaj smutek mnie ogarnia, bo nie lubię sportów zimowych, zdecydowanie lubiłam ostatnio jechać zimą w ciepłe kraje. Stąd moje obawy som.
A w młodzieńczych czasach to ja miałam łódkę i własny kajak na Bugu i czyste jeziora do pływania i w tym byłam akurat dobra Nie żeby nie było, że ja taka noga w sportach jestem.
Aha i całkiem nieźle radziłam sobie na łyżwach, nawet jakieś piruety kręciłam Teraz to ja jestem 20 kilo za stara
Wstałem dzisiaj rano tak ok. 06:00 (trochę to chore żeby w sobotę tak wcześnie ale tak już mam) i miałem dwa pomysły na poranek: albo na grzyby albo na polowanie - na ślepego sk..syna - kreta znaczy się. Stanęło na polowaniu ale i tym razem kret wygrał i widzę go już oczami wyobraźni jak siędzi w swej norze i chichocze się ze mnie w kułak. Cwaniak jeden.
Ale tak całkiem to moje dzisiejsze wczesne wstawanie nie poszło na marne. W nocy ścisnął spory przymrozek, oszronił nasz ogród i proszę - co ustrzliłem (aparatem tym razem).