Witam Was w moim drugim wątku

... Powstał z miłości do roślin, gór i ogrodowiska...
Historia typowa... kilkanaście już lat temu zamarzyło nam się z eMem by mieć własny mały domek.... gdzieś w górach. A, że kocham pienińskie krajobrazy marzenie przekuliśmy w rzeczywistość. Przez pewien czas działka czekała na lepsze czasy, bo dzieciaki za małe, praca wciąż na wyjazdach, a to finanse nieodpowiednie.... Po pewnym czasie udało się nam jednak dopiąć swego i domek stoi... Wiele było pracy w środku - brak prądu, wody bieżącej... Ale dzięki wspaniałej pomocy sąsiadów: Zosi i Pawła - pokonaliśmy i te trudności.
2010 rok - działka jest bardzo wąska - ma tylko 5 metrów... i na razie leży tylko sterta desek
tu widok na domek (a raczej dach) poprzednika - potrzebna była gruuuntowna modernizacja
2011 rok - szkielet nowego domku