Zabieram się za robienie przetworów...morele w rumie,mus do szarlotki z antonówki,dżemiki aroniowe z różnymi dodatkami,zrobiłam nawet jeden słoik konfitury z owocków róży pomarszczonej...ale się przy niej napracowałam!!! Muszę robić sama ,w kupionych nie wiadomo ile cukru...
Kasiu, ja pierwszy raz uwagę na krwawnicę zwróciłam podczas pobytu w Bieszczadach. Było to parę lat temu. Wlekłam ją ze sobą taki kawał drogi. A potem zauważyłam, że wszędzie jej pełno w rowach przy polach. Do dzisiaj sama się z siebie śmieję. Mam ją i corocznie podziwiam.
witam podobają mi się u ciebie skalniaczki i wszystko tak gęsto rosnie jak sobie dajesz z tym radę ? super liliowce i żurawki ,myslałam że lepiej sadzić grupowo jednym kolorem ale u ciebie Łukasz fajnie wyglądają kolorowo pozdrawiam
Co za postęp! Śmignął Ci ten milin, no i pąki ma! Ciekawe, czy się rozwiną?
Zaś powojnik z tymi żółtymi lampionikami uroczy, no i wrecz nie do poznania! A taki mały był jeszcze, jak go widziałam!