Kila ukochała sobie pana i lawendę ... wczorajszy dzień z niewielkimi przerwami na popas spędziła
a to siedząc jak posąg i wpatrując się w lavande
a to towarzysząc panu ...
albo próbując przenieść uwagę pana na siebie ofiarowując mu swój skarb
...
a gdy zgłosiliśmy siem do piesa z zapytaniem gdzie jest miarka i kto poroznosił po posesji worki po betonie ... piesa zrobiła taką minkę ...
no i w tej sytuacji każde z nas wiedziało już, że kto jak kto ale z całą pewnością to piesa nie była
a to siedząc jak posąg i wpatrując się w lavande
a to towarzysząc panu ...
albo próbując przenieść uwagę pana na siebie ofiarowując mu swój skarb
a gdy zgłosiliśmy siem do piesa z zapytaniem gdzie jest miarka i kto poroznosił po posesji worki po betonie ... piesa zrobiła taką minkę ...
no i w tej sytuacji każde z nas wiedziało już, że kto jak kto ale z całą pewnością to piesa nie była