Mam jeszcze pytanie do bardziej doswiadczonych Ogrodowiskowiczów - próbowałam zrobic kanciki.... ale wyszły mi takie jak by tu powiedziec..."rowy" a nie kanciki .... co ja robie nie tak ? Czy to tak ma wyglądąc z bliska ?
Ja tam wolę rozplenice - tu oczywiście z bukszpanami little bunny
Ta rabata uległa zmianie. Brzydkie hebe poszły do przechowalni, została tylko miniaturowa hebe, żurawka z rabaty Danusiowej została tu przeniesiona i dodałam brązowe carexy. Prace wykonane w czwartek niemal o zmroku...
I strona wschodnia - rh ..cumm.whity, serby i jeżówki.
Jeszcze nie jest tam posprzątane, ale tak mniej więcej to wygląda.
Już się martwię o rh, Bogdzia mnie przestrzegała,
że nie będzie lekko przy mojej podmokłej gliniastej ziemi.
Kolejkowicze za chwilę . Najpierw obiecane dla Kindzi zbliżenia na carexy
Carex morrowi - jaki dokładnie nie wiem.... Jedno jest pewne rozrasta się w fajne zimozielone kępy. Rośnie w palącym słońcu, w mokrym i w suchszym miejscu. Wszędzie daje świetnie radę
Pokażę jeszcze moją PIERWSZĄ KWITNACĄ ROŻĘ !!!! HURRA!
Kupiłam 2 krzaczki w tym roku za namowa dziewczyn z Ogrodowisak od hodowcy róż pod halą sportową - dzieki wam Karolina i Anitko - zakwitły, obie tzn jedna juz kwitnie a drug ama pąki Anitko - Anipla - miałas racje to jest Ingrid Bergman -ta która pokazywałam w pąku i która pierwsza zakwitła
oto ona ... tadam....orkiestra tusz....
Jola, koniecznie zetnij pędy co najmniej o połowę i tak samo liście na tej dolnej połowie. Może i nie zakwitną w tym roku, ale powinny przeżyć. W ten sposób zmniejsza się powierzchnia liści i parowanie, a teraz kiedy właściwie od nowa musza się ukorzenić, korzenie nie są w stanie dostarczyć tak dużej ilości liści tyle wody.
Nie mogłam sie oprzeć pięknu jeżówek więc nabyłam 3 sztuki białych, powędrują na rabatę "białą" wylądują tam obok białej róży od Bogdzi i białej lawendy Alba.
To chyba już wszystkie zakupy.... ach nie wspominając dwóch kolejnych host/funkii w kolorystce której jeszcze nie miałam.
Witaj Małgosiu
Nadrabiam zaległości
Śliczna na niebieska róża. Kupiłam wiosną o podobnym kolorze.Na zdjęciu taki miała.Jeszcze nie zakwitła ,ale mam nadzieję, że jak się pokaże to będzie faktycznie ten kolor Pozdrawiam
Masz całkowitą rację!
Berberysy zachwycają właśnie tym, jak zmienne są o każdej porze roku. Inne kolory, inne kształty, jakie bogactwo przebrawień liści niemal co miesiąc, a jesienią to już jest koncert barw.
Do tego nawet w zimie wiele z nich zachowując liście (Julianae) zachwyca bogactwem barw.
Każdy rozrasta się inaczej - np Bagatelle - wystawia z tej zwartej zielonej kulki takie małe antenki, potem dochodzą pozostałe i wktrótce znowu jest równiutka zwarta kulka.
A zapach berberysów jest zbyt słodki, tylko w przypadku tych pospolitych. Szlachetne odmiany mają łagodną rozmaitość woni, które wspaniale mieszają się ze sobą i wcale nie są zbyt intensywne.