Metamorfoza rabatki niesamowita. Podziwiam od dawna Danusiu Twój ogród, jest przemyślany i z konsekwencją realizowany. Uczę się, podpatruję, ale i tak nie jest łatwo przenieść swoje plany na konkretną rabatkę. A to krzywo wyjdzie, a to za nisko. Ale wiem, że dzięki cierpliwości i doświadczeniu, za jakiś czas będzie lepiej. Oczywiście również to forum ma dla mnie duże znaczenie, bo gdy przychodzi gorszy dzień, coś nie wychodzi, jak powinno, po wejściu w ten ogrodowiskowy świat, nabieram nowych chęci do udoskonalania swojego ogródka.
Pozdrawiam serdecznie razem z moimi młodziutkimi hortensjami.
Będąc u Córki kupiłam 5 cebul ismeny marnie wyglądały ale białe hi hi 2 podarowałam sąsiadce .wsadiłyśmy siedziały namyślały sie i poszły w górę już mam jeden kwiat Oto on wcałej okazałości a będzie więcej.
Ale pięknie skomponowane rabaty, zdjęcia jak z katalogu Jak płot rośliny zasłonią, będzie wręcz idealnie.
Co to jest to białe na pierwszym i trzecim zdjęciu, biała szałwia?
Megi dzięki za fotki, nawet nie wiesz ile radości mi nimi sprawiłaś, ja natomiast nie mam wszystkich chyba wczoraj w samochodzie cosik mi się pokasowało jak majstrowałam przy aparacie
Kondzio ,Ale to nie tylko nasza zasługa. Zima w tym roku nam pomogła
Mein Schoner Garten- podobno bardzo popularna róża w ogrodach niemieckich. Mam dwa krzaczki i właściwie nie mam nic złego do powiedzenia . Dobrze wytrzymują mrozy z kopczykiem, Z tym,że sadzone w tym samym czasie obok siebie maja nierówny wzrost. Podejrzewam,że jedna ma za dużo wody przez cały rok. Za nią również z nadmiaru wody mocno rozrosła się hortensja chociaż ona powinna wodę zbierać. Nie wiem....
Kwiaty ma ładne i dopiero zaczyna kwitnienie które będzie trwało cały sezon.Warto ją mieć u siebie
Kaśka po poznaniu twarzą w twarz ... wyściskaniu ... jestem jak na haju i zupełnie nie fiem co o tym by rzekł wiadomy wujek na F ... ale kofam Ciem rudzielcu ...
Gabisiu, jestem pod Twoim wielkim wrazeniem. Masz przepiekne oczy i cudowny usmiech. Strasznie sie ciesze, ze Cie poznalam No i wreszcie musze pobuszowac po Twoim ogrodzie, bo to skandaliczny skandal, ze mnie tu jeszcze nie przywialo
Jak tam Slonce Dojechalas bez problemow czytam. I jeszcze posiedzialas troszke - czego zazdraszczam.
Strasznie fajnie, ze sie znowu spotkalysmy Normarnie siostrzenstwo (???) dusz
no niestety, musiałam się "pobawić" w sadzenie i patrząc zapominam, że to nie było łatwe.
Naszą posesję kupiliśmy od starszych ludzi którzy mieszkali tak od końca wojny. Dawniej nie było obowiązku segregowania śmieci,posiadania kubłów itd. i oni to wszystko zakopywali w ziemii.Gdzie nie kopię to wykopuję różne metalowe części maszyn,płotu ,szkła,worki po nawozach itd.Najgorsze, że nie mogę wykopać "jakiejś skrzyni" którą uciekający Niemcy może zostawili. Cieszyłabym się z np.pięknej porcelany. Marne szanse co prawda bo w domu mieszkali ci co pracowali a nie ci co pracę dawali.Ale nie tracę nadziei
Eden Rose- nareszcie po paru latach doczekałam więcej niż dwa kwiaty
To z nowego krzaka
a to ze starszego - kiedyś wielkie chciejstwo