A po drugie mając wydajność jednego zraszacza można policzyć ile wody wylejemy, zgadzam się z Tobą zależy to od wielu czynników gleby, rodzaju roślin,wieku...itp jak również od pogody w danym roku a znając wydajność można już jakość zużycie oszacować a jednocześnie koszt wody
Przemku, Zbyszkowi nie o to chodziło, ile zraszacz wylewa wody, tylko ile cały system zużywa w ciągu sezonu, a to się oblicza indywidualnie do każdego ogrodu, w zalezności od tego, jaka jest gleba (piaszczysta czy gliniasta) czyli jej przepuszczalność, nasłonecznienie, jakie rośliny rosną i ich wymagania wodne. Ogród świeżo założony i systematycznie podlewany, po jakimś czasie potrzebuje już mniej wody w czasie podlewania, ponieważ gleba jest nawodniona i można czasy skrócić.
Dzisiaj pogoda była znośna, jednak pod koniec dnia się popsuła, nie bardzo miałam warunki do robienia zdjęć. Część zrobił Witek, jak regulował zasięg zraszaczy. Pozostała załoga sypała korę, żwir i sprzatała po wczorajszej trawie.
Cała woda jaką wyleje system zostanie obliczona przez Witka, jak wróci. Ja już wróciłam a on pojechał bidula na bazę, bo ma jeszcze sporo obowiązków zwiazanych ze sprawnością naszego sprzętu na następny dzień.
Przemek ma rację co do rodzaju zraszaczy i ich wydatku na minutę, ale połączone w sekcję - rotacyjne oddzielnie, a statyczne oddzielnie wylewają tyle wody, ile mają zaplanowane do wylania.
Po prostu statyczne "chodzą" krócej bo są w stanie wylać w czasie minuty więcej wody na 1m2, a obrotowe chodzą dłużej po wylewają wodę stopniowo, jak się obracają, więc ten czas ich pracy powinien być dłuższy.
Firmy bez certyfikatu czy szkoleń, a montujące systemy na "chłopski rozum" o tym nie wiedzą i często łączą w jedną sekcję zarówno statyczne jak rotacyjne, za co powinno im się odbierać "prawo do wykonywania tego zawodu" hehe.
Danusiu, Ty i Witek tworzycie wspaniały, wzajemnie inspirujący się 'tandem'.Wznosicie się na wyżyny!
Jestem pełna podziwu dla całej Waszej ekipy.
A tak żartem, nielekko ma Wituś z Tobą)) Pozdrówka!
Zobaczcie Kochani, jak ślicznie drewno jest poukładane.
Haniu, troszkę się nie zgodzę, jakość prac Robi, jest doskonała i bardzo dba o estetykę całości. Ten lekki, przezroczysty daszek prawie jest niewidoczny.
Ja bym się nie czepała
U moich sąsiadów to dopiero są przybudówki, niektore obite kartonami.
Jeszcze zapytam jaką opcję ustawiasz w aparacie, że masz taką panoramę Bardzo mi sie to spodobało.
Pewnie mam taką a nawet nie wiem.
to się nazywa rybie oko - Fish-eye interesowałem się tym efektem
kiedyś ale na wynalezieniu nazwy się skończyło. Jak to robisz Robi?